Wczoraj po południu na terenie dawnej fabryki porcelany w Wałbrzychu doszło do katastrofy budowlanej.  

Około godziny 16.30 strażacy otrzymali zgłoszenie od mieszkańców okolicznych budynków, że usłyszeli huk na terenie kompleksu fabryki Porcelany Wałbrzych. Po dojechaniu na miejsce strażacy stwierdzili, że w jednym z budynków od ulicy Żeromskiego zawaliła się ściana.

Z relacji świadków wynikało, że tuż przed zawaleniem na terenie znajdowały się osoby pozyskujące złom. Strażacy natychmiast przystąpili do odgruzowywania i wprowadzono psy ratownicze z Grupy Poszukiwawczo – Ratowniczej OSP Wałbrzych.

Dwa nasze zespoły z psami specjalności gruzowiskowej, które tego dnia pełniły dyżur w Specjalistycznej Grupie Poszukiwawczo-Ratowniczej WAŁBRZYCH, przebywały na terenie KM PSP, dzięki czemu 15 minut po zgłoszeniu byliśmy na miejscu zdarzenia Niestabilność budynku oraz nadal obsypujące się elementy elewacji i dachu nie pozwalały na swobodną pracę psów na gruzowisku – mogły przeszukać miejsce jedynie na lince. Psy wykazały zainteresowanie miejscem przy pierwszym przeszukaniu jednak nie mogły zostać do niego wpuszczone – informuje na swojej stronie grupa.

W czasie pracy jednego z zespołów doszło do zawalenia dalszej części stropu i ściany. W tym czasie wewnątrz przebywała dwójka ratowników GPR z psem i dwóch strażaków. Na szczęście, dzięki obserwacji budynku, w porę zdążyli odsunąć się w bezpieczne miejsce.

O godzinie 3 w piątek działania zostały wstrzymane. Do tego czasu nikogo nie odnaleziono, strażacy przeszukali wszystko, to co można było odgruzować ręcznie i przy pomocy koparki będącej na miejscu.

Po godzinie 15 na gruzowisko miał wjechać ciężki sprzęt i po wykonaniu prac strażacy będą mieli całkowitą pewność, że pod gruzami nikogo nie ma.

Foto. walbrzych.dlawas.info/

o autorze

Redakcja/Łukasz