Ochotnicza Straż Pożarna w Stawiszynie
2008-11-21, o 14:32 - wojtek.sniegula, czytany 536 razy.

Straż w Stawiszynie, posiadająca na wyposażeniu trzy samochody gaśnicze, to bardzo stara jednostka z bogatą historią. Mieści się ona w jedynej miejscowości posiadającej prawa miejskie w powiecie kaliskim. Jest jedną z dwóch jednostek w gminie włączonych do Krajowego Systemu Ratowniczo - Gaśniczego.
W dniu 17 czerwca 1900 pod przewodnictwem ówczesnego wójta gminy Stawiszyn odbyło się zebranie organizacyjne, na którym postanowiono wysłać prośbę do Gubernatora Kaliskiego o pozwolenie założenia straży ogniowej w Stawiszynie. Na zebranie to, jak głosi protokół, przybyły 142 osoby. Ustanowiono wysokość składki rocznej członka na 3 ruble. Na prezesa Straży Ogniowej powołano Oswalda Botknera (sędziego gminnego w Stawiszynie), a członkami zarządu zostali: Zygmunt Dukalski (lekarz) i Jan Leżukowski (właściciel apteki).
Jeszcze nie zdążyło nadejść zatwierdzenie ochotniczej
straży, kiedy w dniu 26 lipca 1900 wybuchł pożar, który strawił przeszło 1/3
część Stawiszyna. Organizująca się dopiero straż przeszła wtedy pierwszy i
ciężki chrzest bojowy. Formalne zatwierdzenie straży przez Gubernatora
nastąpiło dnia 7 sierpnia 1900.
Dawny tabor straży ogniowej składał się z takich narzędzi jak: toporki, siekiery, bosaki, drabiny, wiadra i ciągle psujące się sikawki. Jako pierwsza siedziba straży stawiszyńskiej została wybudowana drewniana szopa za 1500 rubli. W 1913 roku postanowiona zakupić pierwszy sztandar straży za kwotę 150 rubli.
W 1918 wybudowano parterowy - murowany gmach, pozostawiając sobie możliwość nadbudowy piętra. Siedem lat później zostało nadbudowane dodatkowe piętro. W 1929 roku straż pożarna zakupiła auto marki Chevrolet, które służyło aż do 1962 roku. W pierwszych latach II wojny światowej wielu członków straży zostało wywiezionych przez Niemców do obozów koncentracyjnych i tam poniosło śmierć. Wielu też oddało życie w bezpośredniej walce z okupantem. Władze niemieckie w okresie wojny zorganizowały przymusową straż pożarną, wcielając w jej szeregi pozostałych przy życiu członków straży oraz dokooptowały ludzi z miejscowych Niemców. Oczywiście wprowadzono niemieckie umundurowanie, rozkazy i cały system organizacyjny. W 1945 r. pozostali przy życiu byli działacze i członkowie straży zabrali się do odbudowy organizacji i reaktywowania działalności Ochotniczej Straży Pożarnej. Początki nie były łatwe, bowiem Niemcy wycofując się z terenu Stawiszyna część majątku wywieźli, a pozostałą część zniszczyli. W 1988 r. powstał społeczny komitet budowy nowej strażnicy, którą oddano do użytku 7 października 1998.sponsora
- 349[P]85, GCBA 6/32, Jelcz 004 (rok produkcji - 1990, przekazany ze straży pożarnej w Kaliszu).
- 349[P]86, GCBA 6/32, Jelcz 004 (rok produkcji: 1985, przekazany z komendy rejonowej w Pleszewie).
- GLM, Żuk. Planowana jest jego wymiana, żeby na wyposażeniu jednostki mógł znajdować się typowy lekki samochód ratownictwa technicznego. Poczciwy "Żuczek" ma już swoje lata, przez co ilość akcji, w których uczestniczy jest bardzo mała.
Dodatkowe wyposażenie samochodów stanowi sprzęt ratownictwa
drogowego tj. nożyco - rozpierak z pompą hydrauliczną, torba PSP R-1 oraz piły do
cięcia drewna, betonu i stali.
W jednostce jest przeszkolonych 6 ratowników medycznych, wszystkich członków ok. 150 z czego: 20 czynnych, 10 honorowych i ok. 100 wspierających. Młodzieżową drużynę pożarniczą stanowi ok. 20 osób.
W tym roku jednostka interweniowała 29 razy, w zeszłym 17. Ze względu na lasy, dużą ilość pól uprawnych, ruchliwą drogę krajową nr 25, a także sporą ilość zabudowań specyfika interwencji jest różna - od pożarów po wypadki i inne miejscowe zagrożenia.
Syrena alarmująca strażaków znajduje się na najwyższym punkcie w mieście tj. na stawiszyńskim ratuszu. Niestety druhowie ze Stawiszyna nie posiadają systemu selektywnego wywoływania, jednak wyjazd zazwyczaj nie jest dłuższy niż 5 minut.
Serdeczne podziękowania dla druhów obecnych podczas wizyty, a w szczególności dla prezesa Wojciecha Czajczyńskiego za możliwość przeprowadzenia wizyty i skorzystania z rysu historycznego na potrzeby artykułu.
Wojciech Śniegula & Jakub Poniatowski./ kalisz@remiza.com.pl
GEOlokalizatora
Aby dodać komentarz, musisz sie zalogować. Nie masz konta? Rejestracja


















wojtek.sniegula
Komentarzy: 20