W ubiegłą niedzielę w Pile doszło do poważnego zalania restauracji na wodzie. Około godziny 9 15 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Pile, wpłynęło zgłoszenie o zanurzaniu się i przechyle statku zacumowanego na rzece Gwdzie.

Po chwili pojawiły się pierwsze zastępy straży pożarnej. Będąc na miejscu stwierdzono, że zakotwiczona restauracja „Mississippi” zaczyna się zanurzać i przechylać do strony zewnętrznej. Na szczęście „barka” w okresie zimowym była nieczynna dla klientów. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu dopływu energii elektrycznej, oraz zamknięciu instalacji wodociągowej zasilającej restaurację.

Równocześnie strażacy przystąpili także do wypompowywania wody, wykorzystując do tego siedem pomp. Głównym celem działań ratowniczych było niedoprowadzenie do zerwania lin cumowniczych, które po zerwaniu sprawiałoby dodatkowe zagrożenie na akwenie. Po za wyżej wymienionymi czynnościami strażacy także ewakuowali mienie znajdujące się na barce. Po jakimś czasie na miejsce akcji dotarł dźwig, który miał pomóc w walce o łódź, niestety nic on nie zdołał. Po około 3 godzinach wypompowywania wody z „Mississippi” uzyskano znaczny ubytek wody. Chwilę później barka zaczęła opadać, wszystko to przez silny napór rzeki – co spowodowało rozszczelnienie okien z dolnego pokładu. Statek jedną stroną osiadł na dnie rzeki, na głębokości ok. 2 metrów.

&

Akcja wypompowywania została przerwana, z powodu przewagi wody nad strażakami. Nurkowie Specjalistycznej Grupy Wodno – Nurkowej KP PSP w Pile zabezpieczyli okna w dolnej części statku. Na miejsce zdarzenia przybył właściciel restauracji, policja oraz pogotowie energetyczne. W działaniach ratowniczych brało udział 23 strażaków z JRG1 i JRG2 w Pile, a także OSP z Ujścia i Kaczor. Najprawdopodobniej przyczyną całego tego zdarzenia jest rozszczelnienie rury wodociągowej na pokładzie statku. Cała akcja trwała 7 godzin. Przyczyny tego zajścia wyjaśnia KP Policji w Pile.&

o autorze

Redakcja