Dzięki czujności wilanowskich policjantów z ogniwa patrolowo-interwencyjnego, nie doszło do tragedii. Po otrzymaniu zgłoszenia o złym samopoczuciu mieszkańców dzielnicy funkcjonariusze niezwłocznie udali się na miejsce. Gdy zorientowali się, że dom zgłaszających ogrzewany jest piecem gazowym, domyślili się, że pogorszenie ich stanu zdrowia może wynikać z zatrucia tlenkiem węgla.

Ochrona życia, zdrowia i mienia obywateli to jedno z podstawowych zadań policjantów. Doświadczenie nie raz pokazuje, że czuwając nad bezpieczeństwem potrzebne jest szybkie i skuteczne działanie. Dzięki profesjonalizmowi i doświadczeniu asp. szt. Piotra Chojnackiego, st. sierż. Michała Łukomskiego, sierż. Łukasza Matyśkiewicza i post. Jakuba Gruszkę nie doszło do tragedii.

Mundurowi otrzymali zgłoszenie, że mieszkańcy domu jednorodzinnego na terenie Wilanowa, od kilku godzin źle się czują. Mundurowi niezwłocznie udali się na miejsce. Zgłaszający mężczyzna mówił, że wraz z żoną i córką mają zawroty głowy i są osłabieni. Nie znali przyczyny utraty sił.

Funkcjonariusze podczas rozmowy szybko ustalili, że dom ogrzewany jest piecem gazowym. Domyślili się, że za złym samopoczuciem mógł stać “niewidzialny sprawca – czad”. Na miejsce przybyła karetka pogotowia ratunkowego, która udzieliła rodzinie niezbędnej pomocy, a następnie wszyscy domownicy zostali przewiezeni do szpitala.

Przypuszczenia policjantów potwierdziła załoga straży pożarnej, która przybyła na miejsce. Badanie czujnikiem na obecność tlenku wegla wykazało obecność czadu w budynku. Funkcjonariusze wraz ze strażakami udali się również do przyległego budynku celem przeprowadzenia badania na obencość trującego gazu. Pomiary dały wynik negatywny.

Na szczęście w wielu przypadkach szybka interwencja Policji, często we współpracy z innymi służbami, ratuje ludzkie życie. Postawa asp. szt. Piotra Chojnackiego, st. sierż. Michała Łukomskiego, sierż. Łukasza Matyśkiewicza i post. Jakuba Gruszkę zasługuje na uznanie.

KSP

o autorze

Redakcja/Łukasz