Około godziny 11 w podwrocławskim Pustkowie Wilczkowskim (DK nr 8) doszło do czołowego zderzenia samochodu gaśniczego należącego do Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Kątach Wrocławskim z TIRem. W wyniku wypadku ranne zostały cztery osoby – kierujący samochodem ciężarowym oraz trzech strażaków. Stan jednego z nich oceniany jest jako krytyczny.

Dwóch strażaków (dowódca zastępu oraz ratownik) odnieśli niezagrażające życiu obrażenia, są przytomni. Zostaną oni jednak w szpitalu przez najbliższy czas, celem obserwacji. Najciężej ranny został kierujący samochodem gaśniczym marki Jelcz 004. Po wydobyciu go z wraku pojazdu został on natychmiastowo przetransportowany do jednego z wrocławskich szpitali. Aktualnie jego stan lekarze określają jako krytyczny. Z powodu licznych obrażeń wewnętrznych strażak jest w tej chwili operowany. Stracił dużo krwi. Jeśli uda się uratować jego życie, nie wiadomo czy już kiedykolwiek wróci do pełnej sprawności.

Polski Serwis Pożarniczy natychmiastowo zareagował na tragedię, która przydarzyła się naszym wspólnym kolegom, w szczególności temu, który odniósł najpoważniejsze obrażenia. Informacje dotyczące jego stanu zdrowia oraz ewentualnych potrzeb będziemy na bieżąco podawać w aktualnościach na naszym serwisie.

Aktualizacja nr 1:

Podczas rozmowy z Panem Markiem Dąbkiem z OSP Jordanów Śląski dowiedzieliśmy się, iż strażacy z Kątów Wrocławskich jechali do udzielenia pierwszej pomocy osobie chorej, która na przyjazd karetki pogotowia ratunkowego zmuszona była czekać dłuższy czas. Kiedy na miejsce wypadku drogowego przybyły pierwsze zastępy, dwóch lżej rannych strażaków, mimo swoich urazów, zajmowało się już udzielaniem pomocy swojemu koledze. Strażak – kierowca był nieprzytomny, zakleszczony, zauważalne były otwarte złamania kości. Do Wrocławia został On odtransportowany karetką (ze względu na złe warunki atmosferyczne do akcji nie wyruszył śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego). Według wstępnych ustaleń policjantów ruchu drogowego sprawcą wypadku jest kierujący pojazdem ciężarowy, który chcąc uniknąć kolizji z autem osobowym zajeżdżającym mu drogę zjechał na przeciwny pas ruchu, wprost pod nadjeżdżającego alarmowo Jelcza.

Aktualizacja nr 2:

Zdjęcia z miejsca wypadku nadesłała Ochotnicza Straż Pożarna w Jordanowie Śląskim. Zdjęcia z odholowywania pojazdu do Wrocławia nadesłał Jarosław Jakubczak. Nadesłane fotografie bezbłędnie obrazują skalę zniszczeń. To cud, że pozostali strażacy znajdujący się w kabinie nie odnieśli poważniejszych obrażeń.

Aktualizacja nr 3:

W godzinach wieczornych rzeczniczka wrocławskiego szpitala wojskowego – Magdalena Kasperska poinformowała przedstawicieli zainteresowanych mediów, iż końca dobiegła operacja najciężej poszkodowanego strażaka. Niestety, zmiażdżonych kończyn nie udało się uratować. Obie amputowano na wysokości podudzia. Podczas operacji zmagano się także z opanowaniem masywnego krwotoku jamy brzusznej. Zaopatrzono także liczne złamania otwarte, m.in. ręki. Stwierdzono także stłuczenie płuca. Stan 32 – letniego funkcjonariusza oceniany jest jako bardzo ciężki, lecz stabilny. Najbliższe godziny będą decydowały o tym, czy nasz kolega wygra walkę o swoje życie.

Stan pozostałych dwóch strażaków jest lepszy. Jeden z nich już opuścił szpital, kolejny pozostanie na obserwacji do jutra.

Aktualizacja nr 4:

Według zebranych przez nas informacji stan poszkodowanego znacząco się poprawił, choć nadal określany jest jako ciężki. Mężczyzna zaczął samodzielnie oddychać, lecz z powodu obszernych obrażeń wewnętrznych lekarze utrzymują go w stanie śpiączki farmakologicznej. Na sprecyzowanie tego, kiedy opuści on Oddział Intensywnej Opieki Medycznej jest jeszcze za wcześnie. Być może stanie się to już w przyszłym tygodniu. Satysfakcjonująca informacja jest taka, iż z całą pewnością wzrosły szanse na jego przeżycie. Miejmy nadzieję, iż kolejną informacją jaką przekażemy Państwu na łamach serwisu będzie wieść o tym, iż nasz kolega odzyskał przytomność. Prosimy o nieustanne śledzenie publikacji przez kolejne dni, ponieważ w możliwie jak najszybszym czasie będziemy organizowali pomoc dla strażaka.

Aktualizacja nr 5:

W dniu 22.03.2011 (wtorek) od godziny 7:00 we wrocławskim szpitalu wojskowym (ul. Rudolfa Weigla 5) zbieramy krew dla poszkodowanego kolegi. Przyjmowane są wszystkie grupy, lecz warto zaznaczyć, iż oddajemy dla strażaka – Sławomira Wilczyńskiego. Na chwilę obecną stan funkcjonariusza pogorszył się. Mimo tego, iż w dniu wczorajszym odzyskał przytomność, dzisiaj znowu oddycha za niego respirator. Jest to prawdopodobnie efekt komplikacji związanych ze stłuczeniem jednego z płuc.

o autorze

Redakcja