Dziesięć osób zostało rannych w wyniku wypadku autobusu pod Nowym Tomyślem w Wielkopolsce. Autokarem podróżowało 41 dzieci z Międzyrzecza (Lubelskie), które wracały z turnieju tańca współczesnego.

Do wypadku doszło w nocy, około godziny 2:00. Kierowca w pewnej chwili złapał pobocze i zjechał do rowu. Większość pasażerów spało, obudziło ich uderzenie i spadające rzeczy z górnej półki bagażowej. – Najpierw uderzyliśmy, następnie wszyscy zaczęli panicznie krzyczeć – relacjonuje jedna z pasażerek pechowego autobusu. Na szczęście skończyło się na potłuczeniach, jeden z pasażerów ma złamaną rękę.

Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ewakuacji pechowych pasażerów i udzieleniu im pomocy. Dzieci oraz ich opiekunowie dostali ciepły posiłek i herbatę, na miejsce zdarzenia podstawiono kolejny autobus, dzięki któremu mogli oni kontynuować dalszą jazdę.

Akcją ratowniczą dowodził zastępca komendanta straży pożarnej w Nowym Tomyślu kpt. Jarosław Zamelczyk. Do wypadku doszło na odcinku łączącym zjazd z autostrady pod Nowym Tomyślem z rondem w Bolewicku. Kierwoca był trzeźwy, twierdzi że nie zasnął za kierownicą.&

Zdjęcia: OSP Bolewice&

o autorze

Redakcja