57-letnia kobieta oraz 64-letni mężczyzna to kolejne ofiary zatrucia tlenkiem węgla. W sezonie grzewczym 2015/2016 czad zabił już 22 osoby.

Do ostatniej tragedii doszło w miejscowości Bogoria w województwie świętokrzyskim. Ciała mężczyzny i kobiety znaleziono w czwartek w jednym z domów jednorodzinnych. Równie tragiczna była środa, kiedy to strażacy odnotowali dwie ofiary zatrucia czadem: 65-letniego mężczyznę z Piły (woj. wielkopolskie) i 59-latka z Myszkowa (woj. śląskie).

Od września 2015 roku strażacy odnotowali w sumie 1839 zdarzeń z udziałem tlenku węgla. Ponad tysiąc osób uległo podtruciu tą niebezpieczną substancją, a 22 osoby zmarły.

Największym sprzymierzeńcem tlenku węgla jest surowa zimowa aura. Dogrzewamy wtedy swoje mieszkania i domy, uszczelniając jednocześnie okna czy kratki wentylacyjne.

By ustrzec się przed tragicznym działaniem tlenku węgla, potrzeba wiedzy i odpowiedzialności. Tlenek węgla, potocznie zwany czadem, jest gazem silnie trującym, bezbarwnym i bezwonnym. Powstaje w wyniku niepełnego spalania m.in. drewna czy węgla, spowodowanego brakiem odpowiedniej ilości tlenu, niezbędnej do zupełnego spalania. Strażacy przestrzegają, że może to wynikać z braku dopływu świeżego (zewnętrznego) powietrza do urządzenia, w którym następuje spalanie albo z powodu zanieczyszczenia, zużycia lub złej regulacji palnika gazowego.

Dlatego tak ważne jest, by kontrolować stan techniczny urządzeń grzewczych.  Należy również dbać o właściwą wentylację w mieszkaniu, nie zasłaniać kratek wentylacyjnych i dokonywać okresowych przeglądów instalacji wentylacyjnej i przewodów kominowych.

Przed zatruciem czadem może nas również ustrzec czujka tlenku węgla. Czujniki nie są drogie, a mogą uratować życie.

MSWiA

o autorze

Redakcja