Z dnia na dzień przeglądając serwisy internetowe, prasę czytam o pijanych kierowcach, których się udało się złapać przed zrobieniem sobie, albo o zgrozo – krzywdy innym uczestnikom drogi. Nie muszę chyba przybliżać Wam statystyk, ale na drogach ginie bardzo dużo ludzi nie tylko przez własną głuptę, brawurę i brak doświadczenia, ale także przez procenty, które uderzają do głowy.&

Ostatnio dość ciekawy i „obrazowy” przypadek podał nam opolski serwis internetowy – 24Opole.pl.&

W sobotę po południu na opolskiej Malinie doszło do dość nietypowego zdarzenia. Kierujący skodą favorit 24-letni Dawid B. będąc pod wpływem alkoholu, mało co nie wjechał do jeziora – zatrzymał się na skarpie. Co by było, gdyby wpadł do wody? Patrząc na zdjęcia i znając jego stan w momencie zdarzenia, każdy zgodziłby się ze mną że stałaby się tragedia.

Mężczyzna nie straci jednak prawa jazdy. Już kiedyś zostało mu zabrane za jazdę po pijaku.

[galeria=11,lewa]Dzisiaj w okolicach Pasłęka doszło do kolizji opla astry z samochodem ciężarowym marki Renault – na trasie E – 77 koło miejscowości Krosno. Około godziny 16.00 jadąca od strony Warszawy ciężarówka uderzyła w tył opla astry i zsunęła się do rowu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Kierowca ciężarówki, mieszkaniec Nowej Wsi koło Ciechanowa, miał 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.&

Możemy dziękować Bogu i chodzić na pielgrzymki za to, że skończyło się tylko na tym. Mogło być o wiele gorzej.

Apelujemy o ostrożność na naszych drogach. Pamiętajmy że każdy kierowca pod wpływem procentów i narkotyków jest potencjalnym zabójcą!

Źródło, foto: 24Opole.pl, NetGazeta w Pasłęku.

o autorze

Redakcja