W związku z bardzo intensywnymi opadami śniegu w ostatnich dniach, jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Bardzie miała mnóstwo pracy, zarówno na trasie K-8 Wrocław – Kudowa Zdrój jak i w mieście.

W sobotni poranek nasza jednostka została zadysponowana na trasę K-8, gdzie z powodu intensywnych opadów śniegu zaczęły tworzyć się ogromne korki. Bardzcy strażacy przez kilka godzin kierowali ruchem i pomagali w kontynuowaniu dalszej jazdy samochodom osobowym. Tiry zaś zatrzymywały się na drodze, gdyż nie były w stanie pokonać stromych podjazdów i tym samym, oprócz gęsto padającego śniegu, były kolejną przeszkodą, jaką musieli pokonać kierujący samochodami osobowymi.

[galeria=7,lewa]Popołudniu sytuacja poprawiła się, mimo iż ruch wciąż odbywał się wahadłowo. Późnym popołudniem, zaczęto nawet przepuszczać samochody ciężarowe, które po kilkunastu godzinnym postoju mogły kontynuować dalszą jazdę. Wówczas strażacy z naszej jednostki udali się już w inne miejsce – na ul. Głównej usuwali z dachu zalegający śnieg. „Na dachu spędziliśmy około dwóch godzin, dokładnie usuwając zalegającą warstwę białego puchu” – powiedział jeden ze strażaków, który także uczestniczył w tej akcji.

Po ciężkim sobotnim dniu, niedzielny poranek rozpoczął się bardzo spokojnie. Trasa K-8 Wrocław – Kudowa Zdrój była przejezdna i nie musieliśmy interweniować.

Popołudnie jednak nie było już tak udane. Około godziny 14:30 z nieba zaczął sypać gęsty śnieg i po raz kolejny pojawiły się kłopoty. Na stromych podjazdach zatrzymały się tiry, które w takich warunkach nie były w stanie samodzielnie podjechać. Dokładnie 47 minut później zostaliśmy zadysponowani do kolejnej akcji – tym razem, za pomocą Sarta 244 GBAM pomagaliśmy samochodom ciężarowym w kontynuowaniu dalszej jazdy.

Jeszcze dobrze nie zdążyliśmy ochłonąć, a o 17:15 dostaliśmy kolejne zgłoszenie. Tym razem zepsuła się piaskarka, która zatrzymała się na K-8 i nie była zdolna do kontynuowania dalszej jazdy. Do tego zdarzenia wybraliśmy się Starem 244 GBAM i ściągnęliśmy zepsuty pojazd na pobliski parking.

Wieczór, podobnie jak w sobotę przebiegał bardzo spokojnie, do jednostki przybyliśmy kilka minut przed godziną 19:00 i tego dnia więcej wezwań nie mieliśmy.

[galeria=11,prawa]W poniedziałek rano, bo już o godzinie 11:00, dostaliśmy kolejne wezwanie w ostatnich dniach. Nasza jednostka została zadysponowana do usunięcia zalegającego śniegu na dachu budynku Zespołu Szkolno-Przedszkolnego i Gimnazjum w Bardzie. Przy pomocy innych, pobliskich jednostek przez około trzy godziny usuwaliśmy biały puch, który groził załamaniem się dachu.

Po zakończonej akcji na dachu budynku szkoły udaliśmy się na ulicę Główną, gdzie kierowaliśmy ruchem, gdyż koparka usuwała zalegającą warstwę śniegu i ruch odbywał się wahadłowo.

Jak pokazują powyższe informacje ostatnie dni dla naszej jednostki były bardzo pracowite i wymagały ogromnego wysiłku. Zima w tym roku zaskoczyła na dobre, a to dopiero początek stycznia…

Informacje: OSP Bardo

o autorze

Redakcja