Trzecią dobę strażacy wspierani przez inne służby walczą z pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym w województwie podlaskim.

Ogień w Biebrzańskim Parku Narodowym pojawił się w niedzielę po południu. Spaliło się wtedy kilka hektarów cennych przyrodniczo terenów w rejonie Kopytkowa i Polkowa.

Pożar wybuchł ponownie w poniedziałek i przez silny wiatr zniszczył teren o powierzchni ponad tysiąca hektarów. W działaniach udział brało około 150 strażaków z kilku powiatów, straż leśna, pracownicy parku i samoloty gaśnicze Lasów Państwowych.

Dzisiaj pożar jest stopniowo opanowywany, ale nadal trwa. Na miejscu pracuje kilkanaście zastępów straży pożarnej. 

Straż Pożarna i Służby Parku w akcji gaszenia pożaru, 21.04.2020 r., godz. 11.45, Biebrzański Park Narodowy

Aby dotrzeć do pożaru strażacy i służby Parku muszą pokonać Biebrzę w miejscu, gdzie nie ma mostu. Prom we Wroceniu od rana przewozi auta z ludźmi za Biebrzę. Potem pieszo docierają do pożaru i gaszą go ręcznym sprzętem – tłumicami. Biebrzański Park Narodowy, 21 kwietnia 2020r. godz. 11.45, okolice lasu wroceńskiego (A. Wiatr, BbPN)

Opublikowany przez Biebrzański Park Narodowy Wtorek, 21 kwietnia 2020

Aby dotrzeć do pożaru strażacy i służby Parku muszą pokonać Biebrzę w miejscu, gdzie nie ma mostu. Prom we Wroceniu od rana przewozi auta z ludźmi za Biebrzę. Potem pieszo docierają do pożaru i gaszą go ręcznym sprzętem – tłumicami – informuje Biebrzański Park Narodowy na swojej stronie.

Foto. Łukasz Rutkowski 

o autorze

Redakcja/Łukasz