14 czerwca, o godzinie 16:55, dyżurni Miejskiego Stanowiska Kierowania w Bielsku-Białej odebrali zgłoszenie z telefonu alarmowego 998, podczas którego osoba dzwoniąca prosiła o podanie numeru do interwencji kryzysowej. Dyżurni wykazali się dużą wrażliwością i wyczuli, iż głos zgłaszającego jest coraz słabszy.

Dyżurny za wszelka cenę starał się podtrzymać rozmowę w celu ustalenia adresu, jednakże zgłaszający pożegnał się i rozłączył telefon. Strażacy rozpoczęli niezwłocznie procedurę lokalizacji numeru, lecz ze względu na fakt, iż dzwoniono na numer 998, a nie 112, nie było to możliwe. W między czasie pozyskano od dyżurnego policji adres dzwoniącego.

Pod podany adres zadysponowano zastęp PSP, pogotowie ratunkowe oraz patrol policji. Równocześnie podjęto próby połączenia się z osoba zgłaszającą Po kilku minutach udało się nawiązać kontakt ze zgłaszającym, który potwierdził swoje zamiary samobójcze i zakończył rozmowę odkładając słuchawkę. Po dojeździe zastępu PSP i Zespołu Ratownictwa Medycznego, próbowano namówić mężczyznę do otworzenia drzwi. Właśnie wtedy mężczyzna podciął sobie żyły, po czym otworzył mieszkanie.

Poszkodowanego przejęło pogotowie ratunkowe. Po opatrzeniu ran, mężczyznę przewieziono do szpitala. Gdyby nie czujna postawa dyżurnych którzy nie zbagatelizowali zgłoszenia i podjęli natychmiastowe działania, zdarzenie to mogłoby skończyć się tragicznie.

Opracowanie: mł. kpt. Patrycja Pokrzywa – Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.

o autorze

Redakcja