Kilka dni temu śląscy policjanci zatrzymali seryjnego podpalacza. Niestety, znowu okazało się, że sprawca jest strażakiem.

W kwietniu i maju straż pożarna odnotowała siedem pożarów lasów w okolicach podczęstochowskiej Blachowni. Straty oszacowano na ponad 22 tys. złotych, a oględziny pogorzelisk wskazywały na celowe działanie.

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie po zebraniu materiałów dowodowych wytypowali potencjalnego sprawce. Okazał się nim 30-letni mieszkaniec gminy Blachownia, strażak z miejscowej jednostki OSP.

Mężczyzna został zatrzymany 6 sierpnia i usłyszał zarzut zniszczenia mienia za co grozi mu pięć lat więzienia. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru.

Oświadczenie jednostki

Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Blachowni wydał oświadczenie w tej sprawie.

Z zaskoczeniem i smutkiem przyjęliśmy informację o zatrzymaniu członka Ochotniczej Straży Pożarnej w Blachowni podejrzanego o udział w wzniecaniu pożarów lasu. Do momentu zatrzymania Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Blachowni nie miał żadnych podejrzeń oraz nie posiadał żadnych sygnałów, co do możliwego udziału w podpaleniach członka straży.

Z dużym żalem przyjmujemy doniesienia o hańbiących honor strażaka ochotnika zachowaniu naszego członka. Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Blachowni w dniu 09.08.2018 roku podjął uchwałę w sprawie zawieszenia podejrzanej osoby w prawach członka naszej organizacji.

Mamy nadzieję, że zaistniała sytuacja nie podważy zaufania mieszkańców do pełnionej przez nas służby.

Z poważaniem

Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Blachowni

o autorze

Redakcja/Łukasz