14 czerwca 2018 każdy, kto kto jest związany z mundurem wie, że jeśli w Twoich drzwiach ujrzysz oficera, to Ty już wiesz, już o nic nie musisz pytać… Tylko, że u nas pytań było tysiące i zero odpowiedzi. A jeśli już się pojawiały brzmiały zupełnie nierealnie. To był czwartek potrzebowałam dwóch dni, by dotarło do mnie, że muszę walczyć o brata i o prawdę dla Niego.

Zajmując się poszukiwaniem lekarzy specjalistów na własną ręką, zaczynam również prosić o pomoc instytucje w tym KG PSP, 26 czerwca 2018 wysyłam prośbę na e-mail, odpowiedź przychodzi 29 czerwca „..zapewniam Panią również, że na temat zdrowia Pani brata, a naszego strażaka, codziennie otrzymujemy informacje ze szpitala. Jeśli Pani uzna, że w sprawie leczenia Pani brata potrzebne jest moje wsparcie, proszę mnie o tym poinformować”. Pismo podpisał gen. brygadier Leszek Suski. O pomoc proszę, pomoc nie przychodzi. Później dopytuje skąd Komendant informacje otrzymywał, odpowiedzi również brak. 28 czerwca Komenda Główna powiadamia Komendantów Szkół o wypadku ratownika na skokochronie ani rodziny ani lekarzy nie powiadamia, bo po co. Maciek odchodzi 14 lipca 2018 roku sam w ciszy, na stronie KW PSP Olsztyn pojawia się wpis zmarł str. Maciej Ciunowicz z KP PSP w Kętrzynie, który uległ ciężkiemu wypadkowi podczas ćwiczeń. CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI !Zero informacji na stronie Komendy Głównej… wybaczcie tę prywatę, ale cytując klasyka tyle był dla nich wart „brudas z podziału”. 20 lipca 2019 POGRZEB, dzień przed najtrudniejszym dniem w moim życiu, do kaplicy przyjeżdża OSP Dobre Miasto, przytulam się do jednej z druhen czuje dym, czuje sadze, dociera do mnie, że już nigdy nie poczuje tego od brata, a przecież to znak, że i brat, i tata wrócili do domu… Maciek jest pożegnany z honorami, odbywa ostatni „wyjazd” wśród przyjaciół rodziny i swojej największej miłości Eli.  Wtedy nie do końca rozumiem dlaczego trumna Maćka nie jest okryta flagą, ale przyjmuję to. Odbywa się pogrzeb i nastaje CISZA. Nagle pisma mają czas i maksymalny termin, nagle nie warto odbierać ode mnie telefonów, nagle nie mam racji, mimo, że przecież pokazuję, że ją mam.

Mogłabym tu pisać w nieskończoność jak wygląda traktowanie mnie i wiara w to co mówię nim zostają postawione zarzuty, ale nie na tym chciałam się skupić. Siłę do walki znajduję w nadziei, że uda się coś zmienić w tej formacji. Bo przecież się w niej wychowałam, bo przecież tata jest od 40 lat strażakiem, przecież to nie ona jest zła, a niektórzy ludzie zapominający, że komendantem, dowódcą et cetera się bywa, a strażakiem się jest…  Zaczynam czytać na temat pogrzebów znajduje smutne rażące różnice pomiędzy formacjami tego samego resortu, zgłaszam się o pomoc do Posłanki, dostajemy odpowiedź od ministra Zielińskiego, PROBLEMU BRAK. Sama piszę do MSWiA, sama pokazuje, że brat flagi nie miał – PROBLEMU BRAK. Piszę do Rzecznika Praw Obywatelskich prosząc o równe traktowanie wszystkich strażaków – czekam na odpowiedź. W poszukiwaniu szerszej komunikacji z Wami drodzy strażacy zgłaszam się do mediów, pojawiają się artykuły, sprawa staję się bardziej znana.

14 czerwca 2019 mija rok od wypadku Maćka na blogu Strażak XXI wieku ukazuje się rzetelny i obszerny artykuł, cieszę się, że ktoś się nad tym pochyla, że ktoś widzi problem, że w końcu ktoś przyznaje mi rację flaga winna być na trumnie. 17 czerwca pojawia się wpis „Policyjna asysta honorowa nie przysługuje w przypadku śmierci samobójczej policjanta”. Ja uważam, że „pośrednio” przypadek śmierci str. Macieja Ciunowicza wypełnia ten cytowany przypadek. Gdy strażak ginie podczas ćwiczeń: np. typowe rozwinięcie linii gaśniczej, pękają kły łącznika, łącznik uderza go w głowę i zabija, wtedy pogrzeb powinien być z wszelkimi honorami. W przypadku KP w Kętrzynie takich ćwiczeń nie powinno być bo… zakazuje je prawo, a skoro prawo zakazuje, to już blisko jest do sytuacji z powyższego cytatu..” Po roku staje się twarda, silna, po roku rozumiem, że nic nie przyjdzie łatwo i o wszystko będę musiała walczyć. Ale w poniedziałek 17 czerwca płacze jak dziecko… W głowie zadaje sobie pytania za co? Za to, że chciałam walczyć o prawdę, za to, że chciałam coś zmienić, za to, że walczę również dla autora wpisu o równość wśród braci strażackiej?

Mój brat był człowiekiem honoru, poświęcił całe swoje życie dla ratowania ludzkiego mienia i życia. Zaręczam Wam, że jeśli ktoś umiał się cieszyć z życia to właśnie On.

Boże Ciało to czas kiedy OSP wkłada mundury i idzie w procesji, nasz tata tego dnia włożył mundur pierwszy raz od kiedy nie ma Maćka i tego dnia miał dwie rogatywki jedną swoją na głowie, drugą Maćka…

Od siebie pragnę powiedzieć już tylko jedno – ja spoglądam w Niebo i uśmiecham się do brata. Mówię do wszystkich, którzy już pierwszego dnia znali prawdę co do przyczyn Jego wypadku: funkcjonariuszki, funkcjonariusze, pracownicy cywilni, spójrzcie dziś w niebo… Oficerze st. bryg. Robercie Czarnecki, Panu już powiedziałam o co proszę, ale powiem również wszystkim, proszę założyć mundur i spojrzeć w lustro.

Justyna Roczeń, siostra Maćka

o autorze

Redakcja