Wieczorem nad miastem przeszła potężna burza. Około godz. 18 czarne chmury zasłoniły niebo.

Zrobiło się zupełnie ciemno. – To wina silnego frontu niżowego nadciągającego znad Słowacji i polarnego powietrza z północy – mówi Elżbieta Grzelak-Agaciak, kierownik Regionalnej Stacji Meteorologiczno-Hydrologicznej na Lublinku.

Wichura przewróciła drzewo na ul. Krzemińskiego. – Mamy piwnice pełne wody – poinformował dyżurny operacyjny Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.

Śmiertelna ofiara burzy

Do tragedii doszło ok. godz. 19.30 na ul. Konopnej na Bałutach. W drzewo, obok którego przechodziło dwóch mężczyzn, uderzył piorun. Drzewo przewracając się zerwało trakcję elektryczną. Jeden z kabli upadł w kałużę, w której stał jeden z przechodniów. Porażony prądem zginął na miejscu. Drugiemu mężczyźnie nic się nie stało.

Odwołano loty z Lublinka

Przepisy zabraniają tankowania samolotów w czasie burzy. Dlatego czekamy, aż burza przejdzie nad Łodzią – poinformował Miłosz Wika, rzecznik prasowy lotniska Lublinek.

Lot odwołał samolot z Liverpoolu, który miał lecieć do Wiednia. W Łodzi czeka na zatankowanie. Opóźni się również lot do Kopenhagi. Kiedy będzie możliwy odlot? – Nie wiemy. Czekamy, aż burza minie – mówi Wika.

Źródło: Gazeta Wyborcza

o autorze

Redakcja