We wtorek 03.09.2013r. tuż przed godziną 18:00&do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Kielcach wpłynęło zgłoszenie o wypadku samochodu osobowego w miejscowości Celiny.&

Kierujący Fordem pozostawał uwięziony w pojeździe, a kobieta wraz z 18 – miesięcznym dzieckiem znajdowali się poza pojazdem. Strażacy w celu wykonania dojścia do osoby poszkodowanej wykorzystali specjalistyczny sprzęt hydrauliczny. Wszyscy poszkodowani zostali zabrani do szpitala przez Zespół Pogotowia Ratunkowego.

Do wypadku doszło przed domem jednego ze strażaków – mł. kpt. Pawła Nyk, który usłyszał huk, a kątem oka zobaczył samochód uderzający w betonowy przepust, który następnie wywrócił się na dach, a na końcu zatrzymał się na kołach w rowie. Strażak natychmiast powiadomił służby ratownicze i zabezpieczył miejsce zdarzenia. Udzielił również Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy 28-letniemu kierującemu oraz wsparł psychicznie kobietę. Ratownik na na co dzień&jest zastępcą dyżurnego operacyjnego w Miejskim Stanowisku Kierowania w kieleckiej straży pożarnej.&

Dopiero po chwili Paweł Nyk zauważył, że on sam ma rozciętą rękę. – relacjonuje&Robert Sabat, zastępca komendanta miejskiego kieleckiej straży pożarnej. Prawdopodobnie zranił sobie rękę o rozbitą szybę, pojechała do przychodni, gdzie złożono mu 4 szwy. – dodaje.

Również na jego polecenie osoby postronne, w tym st. str. Kamil Stęplewski (przejeżdżający drogą ratownik z JRG Nr 4) odłączyli akumulator oraz ustabilizowali pojazd.&

Komendant kieleckich strażaków jest dumny z postawy swojego podwładnego.

Foto: JRG 4 Kielce

o autorze

Redakcja