19 maja o godz. 16.26 strażacy otrzymali wezwanie do pożaru gospodarstwa rolnego w Cewicach. Po przybyciu okazało się, że ogień rozszerzał się bardzo szybko, ponieważ&jego zarzewie&znajdowało się&w stodole wypełnionej sianem i słomą.

Rolnikowi nie udało się uratować kombajnu zbożowego, który trzymał w budynku. Trudno określić co było przyczyną pożaru.

Według relacji świadków w momencie powstania pożaru nikogo nie było w tych zabudowaniach, domownicy z domu zauważyli, że ze stodoły wydobywają się kłęby dymu i ognia. Natychmiast wezwano straż i po chwili pojawiły się pierwsze zastępu gaśnicze z OSP Cewice, OSP Łebunia, WSP Siemirowice oraz JRG Lębork. Łącznie w akcji uczestniczyło &7 pojazdów i 26 strażaków. Jako pierwszy pożar próbował gasić właściciel gospodarstwa, jednak nie dysponował on dostatecznymi środkami, by walczyć z ogniem.

– Według naszej nomenklatury był to pożar średni, a straty wyceniliśmy wstępnie na kwotę 100 tysięcy złotych – informuje Bogdan Madej z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lęborku.– Przyczyn pożaru nie udało się ustalić.

Strażacy gasili pogorzelisko do godz. 22.25. Trzeba było bowiem wywieść całe zmagazynowe siano i słomę. Pomagali również sąsiedzi, który&użyczyli sprzęt do&wywozienia nadpalonej słomy. Oprócz tego zajęli się bydłem, które rolnik wypuścił z pobliskiej obory. Pożar był tak silny, że w budynku mieszkalnym, który znajdował się 30 metrów dalej popękały szyby w oknach i powyginały się rynny. Udało się jednak uratować pobliskie obiekty gospodarcze, oborę i garaż. Strażacy musieli dowozić wodę z centrum Cewic, gdyż w pobliskich hydrantach było zbyt niskie ciśnienie. Jak powiedział nam wójt gminy Cewice, Jarzy Pernal, konieczne jest w całej gminie kontrola hydrantów przeciwpożarowych, która zostanie w najbliższym czasie wykonana.

Zdjęcia: Krzysztof Deyna – Remiza.com.pl

Tekst: Adam ReszkaLebork24.info

o autorze

Redakcja