Dodatek emerytalny dla strażaków ochotników niedługo osiągnie pełnoletność. Prędzej sam dodatek „przejdzie na emeryturę”, niż strażacy ochotnicy zobaczą go w portfelach. Skończmy chocholi taniec wokół niego. Państwa polskiego jeszcze długo nie będzie stać na takie świadczenie.

Oto wpłynęło niedawno do sejmu stanowisko rządu w sprawie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw. Chodzi oczywiście o projekt dotyczący przyznania osobom, które przez co najmniej 10 lat były członkami ochotniczej straży pożarnej dodatku do emerytury w wysokości 20 zł za każdy udokumentowany rok, podczas którego ubezpieczeni brali bezpośredni udział w działaniach ratowniczych. Projekt ten wpłynął jako projekt obywatelski, który poparło ponad 212 tysięcy obywateli.

I o to dowiadujemy się, że z dodatku nici. Dodatku nie będzie, koniec kropka. Według rządu pani premier Beaty Szydło, cytuję:

„Rada Ministrów wskazuje, że obowiązujące przepisy już obecnie przyznają członkom ochotniczej straży pożarnej określone uprawnienia. Z powyższego wynika zatem, że w obecnym stanie prawnym członkowie ochotniczych straży pożarnych otrzymują określone świadczenia, także w wymiarze finansowym. Przyznanie dodatkowego świadczenia do emerytury, które nie wynika z wniesionego przez ubezpieczonego wkładu w postaci opłacenia składki ubezpieczeniowej, nie znajduje zatem uzasadnienia w konstrukcji systemu ubezpieczeń społecznych. W nowym systemie emerytalnym, określonym przepisami ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, źródłem finansowania świadczeń emerytalno-rentowych jest fundusz tworzony ze składek pracowników i pracodawców. Z systemu tego usunięto większość elementów nieubezpieczeniowych i socjalnych, tak aby powiązać wysokość przyszłego świadczenia z sumą składek odprowadzanych od przychodów ubezpieczonego w całym okresie jego aktywności zawodowej. W systemie emerytalnym brak jest miejsca dla preferencji w wysokości świadczeń dla wybranych grup ubezpieczonych, a przyznanie nowych dodatków do emerytury doprowadziłby do naruszenia reguły nietworzenia nowych uprawnień nieznajdujących pokrycia w składce na ubezpieczenie emerytalne. Przyjęcie koncepcji świadczenia pieniężnego dla członków ochotniczej straży pożarnej w postaci dodatku do emerytury wymagałoby co najmniej rozważenia objęcia składką na ubezpieczenia emerytalne i rentowe obecnych form rekompensaty finansowej przyznawanej tym osobom, czyli przede wszystkim ekwiwalentu pieniężnego. Ponadto w ocenie Rady Ministrów przedmiotowy projekt zmierza do przyznania członkom ochotniczej straży pożarnej nieuzasadnionych przywilejów, z których osoby podejmujące inne aktywności o charakterze prospołecznym nie korzystają. W Polsce funkcjonuje szereg różnych organizacji ratowniczych o charakterze społecznym, z których większość, co do zasady, prowadzi działalność w formie stowarzyszeń. Organizacje te zrzeszają swoich członków na zasadzie dobrowolności w celu realizacji określonych zadań na rzecz społeczeństwa. Przyznanie specjalnych dodatków do emerytury z tytułu podejmowanego dobrowolnie członkostwa w jednostkach ochotniczej straży pożarnej mogłoby spowodować zgłaszanie roszczeń o przyznanie podobnych uprawnień innym grupom osób, zaangażowanym w działalność społeczną w obszarach innych niż ochrona przeciwpożarowa. Z pewnością także za niewystarczający argument dla przyznania członkom ochotniczej straży pożarnej dodatku do emerytury należy uznać ich zaangażowanie w życie kulturalne lokalnych społeczności”.

Tyle rząd. Podsumowując, po pierwsze nie ma „kasy” na dodatki, po drugie nie otwierajmy puszki Pandory, bo przyjdą inni i budżet tego nie wytrzyma.

Biorąc pod uwagę, że obecnemu rządowi pozostało jeszcze formalnie dwa lata rządów i jeżeli utrzyma się obecna sytuacja polityczna wskazywana przez sondaże, co może skutkować kolejną kadencją Zjednoczonej Prawicy, o dodatku możemy zapomnieć na najbliższe 6 lat. A kto wie czy nie na dłużej.

Jaka jest przyczyna odmowy uchwalenia dodatku dla strażaków? Z pomocą w odpowiedzi na to pytane przychodzi nam Cyceron. „Historia est magistra vitae” – „Historia jest nauczycielką życia”. Bo żeby zrozumieć o co chodzi z tym dodatkiem, to trzeba sięgnąć do historii legislacji w tym przedmiocie. Więc jak to drzewiej bywało?

W grudniu 2006 r. wpływa do sejmu poselski projekt ustawy (druk nr 1422), którego celem jest przyznanie strażakom ochotnikom dodatku do emerytury lub renty. Reprezentantem posłów wnioskodawców jest Pani Poseł Krystyna Ozga z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Projekt ma szerokie polityczne poparcie. Wśród wnioskodawców znajdują się m.in. posłowie Samoobrony, Prawa i Sprawiedliwości, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Platformy Obywatelskiej. Liczba wnioskodawców przekroczyła ponad 150 osób. Wydaje się więc, że projekt ma szerokie poparcie społeczne i polityczne, ponad podziałami politycznymi. Powinien przysłowiowo „przejść” i wejść w życie. Projekt zakłada przyznanie strażakowi ochotnikowi z 30 – sto letnim stażem w OSP, 10 % dodatek do emerytury lub renty, nie wyższy niż 200 zł miesięcznie.

W tym czasie w Polsce rząd sprawuje koalicja PiS-LPR-Samoobrona, która ma w sejmie większość. Mamy co prawda aferę gruntową i napięcia w koalicji w związku z oskarżeniami śp. Andrzeja Leppera o udział w aferze gruntowej.

5 lipca 2007 r., kiedy koalicja rządząca jeszcze trwa wpływa do sejmu stanowisko rządu w sprawie dodatku dla strażaków. Rząd, pomimo, że wśród wnioskodawców projektu są także członkowie koalicji rządowej, sprzeciwia się przyznaniu ochotnikom dodatku. Uzasadnia to tym, że inne podmioty w naszym kraju, działające ochotniczo jako stowarzyszenia, również mogłyby wystąpić o przyznanie im takiego dodatku. Dodatkowo rząd wskazuje, że w warunkach niżu demograficznego, sfinansowanie dodatku będzie stanowić zbyt duże obciążenie dla systemu emerytalnego, ponieważ system emerytalny opiera się na zasadzie „za jednakową składkę – jednakowe świadczenie”. Uzasadnienie odmowy jest więc takie samo jak to najnowsze z listopada 2017 r. Jak widomo dodatek wówczas nie wszedł w życie.

Jest rok 2011, kończy się VI kadencja sejmu. W Polsce rząd sprawuje koalicja PO-PSL posiadająca większość w sejmie. 15 kwietnia 2011 r. do sejmu wpływa poselski projekt ustawy zakładający przyznanie strażakowi ochotnikowi z co najmniej 30-letnim stażem 10% dodatek do emerytury lub renty nie przekraczający 200 zł miesięcznie (druk 4258). Projekt popiera ok. 50 wnioskodawców w których dominują przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, których reprezentuje Pan Poseł Robert Telus z Prawa i Sprawiedliwości.

8 września 2011 r. wpływa do sejmu stanowisko Rady Ministrów w sprawie dodatku. Nie wiem czy uzasadnienie pisała ta sama osoba pracująca w kancelarii Rady Ministrów, ale uzasadnienie odmowy przyznania dodatku opiera się na tych samych podstawach, co w roku 2007 tj. inni ochotnicy w Polsce mogliby wystąpić o podobne świadczenie oraz, że system emerytalny opiera się na zasadzie „za jednakową składkę – jednakowe świadczenie”. Czyli znowu okazuje się, że brakuje pieniędzy w budżecie państwa.

12 stycznia 2012 r. w trakcie trwania VII kadencji sejmu wpływa do sejmu kolejny projekt zakładający przyznanie strażakom ochotnikom dodatku do emerytury lub renty (druk nr 509). Poselski projekt ustawy ponownie zakłada przyznanie strażakowi ochotnikowi z co najmniej 30-letnim stażem 10% dodatek do emerytury lub renty nie przekraczający 200 zł miesięcznie. Projekt ponownie popiera ok. 50 wnioskodawców w których dominują przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, których ponownie reprezentuje Pan Poseł Robert Telus z Prawa i Sprawiedliwości.  W odniesieniu do tego projektu rząd sprawowany ponownie przez koalicję PO i PSL w ogóle nie zajmuje stanowiska i do końca swojej kadencji dodatku nie uchwala. W Biurze Analiz Sejmowych powstają dwie opinie na temat projektu, które rekomendują nie uchwalanie dodatku emerytalnego. Uzasadnienia opiera się w ogólności na dotychczas przedstawianych argumentach: strażacy ochotnicy zostaną uprzywilejowani na tle innych osób wykonujących ochotniczo służbę na rzecz kraju w innych obszarach społecznych oraz, że idea dodatku jest sprzeczna z obecnym systemem emerytalnym opierającym się na założeniu „świadczenie za składkę”.

Jak łatwo zauważyć, od 11 lat nie udało się uchwalić dodatku emerytalnego dla strażaków ochotników. Dwa razy odmówił tego rząd w którym główną siłą polityczną było Prawo i Sprawiedliwości i dwukrotnie, kiedy rządy sprawowała koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Pytanie dlaczego dominującym siłom politycznym, które proponują uchwalenie dodatku będąc w opozycji, nie udaje się uchwalić tegoż dodatku kiedy siły te mają w rękach ster rządów państwa, to temat dla publicystów politycznych.

Jak wiadomo Polska jest od lat w oczywistym kryzysie demograficznym. Według danych z 2014 r., na 224 państwa i terytoria zależne na świecie, Polska zajmowała 212 miejsce z wskaźnikiem dzietności na poziomie 1,33 dziecka na kobietę, gdzie zastępowalność pokoleń wymaga jego wysokości na poziomie 2,1. Jesteśmy starzejącym i kurczącym się społeczeństwem. Tajemnicą poliszynela jest, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest bankrutem, który zachowuje płynność finansową tylko dzięki dotacji z budżetu państwa, ponieważ wpływające do ZUS składki nie pokrywają wypłacanych z ZUS świadczeń. Czy państwo mające zbankrutowany  system ubezpieczeń społecznych, może sobie pozwolić na sfinansowanie dodatkowego świadczenia emerytalnego, dodatkowo dla formacji ochotniczej jaką jest ochotnicza straż pożarna?

I tak niezawodny Cycero doprowadził nas do jakże prawdziwej ponadczasowej maksymy: „z pustego nawet Salomon nie naleje”.

Źródło: LexFire.pl

o autorze

Dr Dariusz P. Kała