Domu i stodoły już nie ma. Zostały zgliszcza. Nadpalone ściany bez drzwi i okien. Spopielałe dziecięce zabawki i ubrania. Sterta stopionego złomu. Resztki spalonego i przelanego wodą siana. Wszystko przez pożar, który pozbawił dachu nad głową 8-osobową rodzinę Hibentalów.

[galeria=1,prawa]Ale to nie pierwsze tego typu zdarzenie na wybudowaniach Czajcza zwanych Eleonorką. 23 grudnia ubiegłego roku rodzina Małgorzaty Kozakiewicz przygotowywała się do Wigilii kiedy zadzwonił telefon, że pali się ich stodoła. Spłonęło niemalże wszystko: zboże, opał na zimę, słoma, siano, kilka sztuk bydła i pies. Na szczęście uratowano przylegający do stodoły dom.

W połowie maja znów wybuchł pożar, tym razem stogu u Firlejów. W sierpniu spłonął następny stóg, cały tegoroczny zbiór słomy, około sto sześćdziesiąt balotów. We wrześniu kolejny, u Hibentalów, choć tego dnia prawie do wieczora padał deszcz. Od tamtego momentu w weekendy – bo pożary wybuchały właśnie w dni wolne od pracy – ludzie z niepokojem zaczęli wyglądać wieczorami przez okno. Ale i tak nie upilnowali.

[galeria=8,lewa]W niedzielę 27 września 2009 roku około godziny 22:28 dyżurny Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Pile otrzymał informacje o pożarze budynku mieszkalnego i inwentarzowego (dł.25m, szer.9m, wysokość 8m) w miejscowości Czajcze gm.Wysoka. Natychmiast zostały zadysponowane najbliższe Jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych, Pogotowia Ratunkowego, Policji oraz Energetyki.

– Gdyby nie ujadanie psa, mogłoby już nas nie być. Córka z balkonu po drabinie schodziła, bo nie miała innej drogi ucieczki – wspomina gospodyni spalonego domu. I dodaje: – Do późna pracowałam w kuchni. Ktoś musiał obserwować nasz dom, bo pożar wybuchł zaraz po tym, jak zgasiłam światło i położyłam się spać.

[galeria=6,prawa]- Przed przybyciem Jednostek Straży Pożarnych ośmiu mieszkańców budynku ewakuowało się. Samodzielbnie zaczęli wyprowadzać 11 szt. bydła z budynku inwentarzowego przyległego do mieszkania. Po przyjeździe Straży więźba dachowa pokryta była ogniem – mówi st. kpt. Zbigniew Szukajło, rzecznik KP PSP w Pile.

Pierwsza na miejscu pojawiła się jednostka z Wysokiej. Energetyka wyłączyła zasilanie elektryczne w całej miejscowości w stacji transformatorowej. W początkowej fazie prowadzenia działań gaśniczych Dowódca sekcji udał się na miejsce zdarzenia na rozpoznanie. Z informacji, jakie do niego dotarły, wszyscy domownicy i zwierzęta zdążyli się ewakuować i nikomu nic się nie stało. Zaczęto gasić pokrycie dachowe, które całe objęte było płomieniami i wezwano wsparcie z okolicznych miejscowości.

Po chwili pojawiły się kolejne jednostki:

  • OSP Bądecz,
  • OSP Białośliwie,
  • OSP Wyrzysk,
  • PSP JRG 1 – Piła,
  • OSP Wyrzysk – podnośnik,
  • Pogotowie Ratunkowe,
  • Policja,
  • Pogotowie Energetyczne.

Dowodzenie nad całą akcją przejął z-ca dowódcy Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 1 z Piły – st.kpt. Maciej Kubacki.& Po przyjeździe kolejnych jednostek OSP, zbudowano kolejny prąd wody. Jeden z nich podawany był z podnośnika na dach płonącego budynku. Około północy pożar został opanowany, a następnie trwało dogaszanie i schładzanie parujących od temperatury murów i stropu.

[galeria=2,lewa]W akcji udział brało 43 strażaków. Uczestniczyły w niej jednostki z Wysokiej, Bądecza, Białośliwia, Wyrzyska i Piły. Dzięki sprawnej akcji ratowniczo – gaśniczej na szczęście nikt ze strażaków i mieszkańców nie ucierpiał. Straty ocenia się wstępnie na 180.000 zł. Policja wraz ze strażą bada przyczyny pożaru.

Niedawno Hibentalowie wyremontowali dom, założyli centralne ogrzewanie, wymienili okna i drzwi wyjściowe. Teraz cały dorobek życia poszedł z dymem. Burmistrz Wysokiej obiecał wsparcie przy odbudowie stropu budynku i dachu, resztę muszą jednak załatwić sobie we własnym zakresie. Dlatego najbardziej potrzebne są im materiały budowlane. Dzieciom przydałaby się odzież zimowa i buty. Najmocniej pożar przeżywa 10-letnia córka. – Jest na lekach uspokajających. Boi się spać, nie chce zostać sama. Jak tylko zamknie oczy, widzi ogień – mówi mama dziewczynki.

Tekst i foto: KAMIL PAJĄK

o autorze

Redakcja