Do podpaleń dochodzi wzdłuż al. Wojska Polskiego, od ul. Bohaterów Katynia do ul. Rakowskiej. Podpalana zostaje wata mineralna wypełniająca metalowe osłony, a strażacy by ją skutecznie ugasić zmuszeni są rozcinać osłonę.

Seria tychże pożarów rozpoczęła się fałszywym alarmem w jednym z wieżowców na ul. Bohaterów Katynia. Chwilę później płonął tam śmietnik, a następnego dnia w okolicy garaż. Wtedy pojawiło się pierwsze zgłoszenie o pożarze ekranów, które od tamtego dnia co dzień płonęły. W czwartek 13 października podpalacz został złapany, jednak po kilku dniach przerwy, 16 października, przy przystanku autobusowym ,,Mireckiego” ekrany znów stanęły w płomieniach.

Na miejsce akcji skierowano dwa zastępy PSP:

  • 351[S]25 GCBA 8/50 Renault Kerax – JRG 1 Częstochowa
  • 250[S]21 GBA 2,5/16 Volvo FL240

&

Na miejsce zadysponowano również kilka patroli policji. Akcja gaśnicza trwała około godzinę. W tym dniu ekrany płonęły dwukrotnie. Straty spowodowane pożarami sięgają blisko 150 tys. zł.

Tekst/ zdjęcia: Tomek Matuszczyk

o autorze

Redakcja