Na dobre ruszyła karuzela nazwisk kandydatów na nowego ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Obecny szef resortu Joachim Brudziński będzie kandydował w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Decyzją partii został ‘jedynką’ na liście Prawa i Sprawiedliwości w okręgu zachodniopomorskim i lubuskim.

Według ‘Super Expressu’ Prezydent RP Andrzej Duda chce mieć większy wpływ na gabinet Premiera Mateusza Morawieckiego i na stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji ma forsować Andrzeja Derę, który od listopada 2015 roku jest Sekretarzem Stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

Dera ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza. – MSWiA to kluczowe ministerstwo. Jestem pracownikiem prezydenta Andrzeja Dudy i to pan prezydent będzie o tym decydował. Jeśli uzna, że mam gdzieś kandydować, wtedy się będę temu poddawał – powiedział w rozmowie z „SE”.

Drugim poważnym kandydatem jest obecny zastępca Brudzińskiego – Jarosław Zieliński, w MSWiA odpowiada za służby mundurowe.

O to, czy nowym szefem MSWiA zostanie Zieliński zapytał Brudzińskiego Konrad Piasecki w TVN24. – Nie ma żadnej decyzji. O tym, kto będzie moim ewentualnym następcą, będzie decydował premier w porozumieniu z liderem naszej partii czyli Jarosławem Kaczyńskim – powiedział.

Ja kompetencje Jarosława Zielińskiego, jeżeli chodzi o znajomość materii, którą się zajmuje oceniam wysoko chociażby z tego powodu, że w tym resorcie zasiada znacznie dłużej ode mnie – dodał.

Brudziński poinformował również, że w związku z kampanią wyborczą po długim majowym weekendzie poprosi Premiera o urlop.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 26 maja. Polacy wybiorą 52 europosłów.

o autorze

Redakcja/Ł