Dzisiaj rano strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Dolicach zostali zadysponowani na budowę peronu stacji Ziemomyśl, gdzie do studzienki wpadł borsuk.

Na szczęście okazało się, że studzienka nie jest głęboka a borsuk nie wykazywał chęci walki z ratownikiem. Szybka ewakuacja przy pomocy kurtki od ubrania i borsuk był już na zewnątrz. Jako, że zwierzak był dość osłabiony podaliśmy mu wodę do picia i małą przekąskę. Po około 40 minutach borsuk nabrał sił i udał się w kierunku lasu – przekazali druhowie na swojej stronie.

Foto. OSP w Dolicach

o autorze

Redakcja/Łukasz