Dzisiaj około godz. 8:40 w miejscowości Moszczenica (pow. piotrkowski) na trasie w kierunku Łodzi, zderzyło się około 40 samochodów osobowych i ciężarówek. Później, na tym samym odcinku autostrady w miejscowości Wola Bykowska w kierunku Częstochowy również doszło do zderzenia około 30 kolejnych pojazdów.

Karambol rozpoczął się wypadkiem dwóch ciężarówek – jedna wjechała w tył drugiej. Następnie kolejne pojazd zaczęły na siebie wpadać. Zderzyło się łącznie 38 pojazdów: 30 samochodów osobowych i osiem ciężarowych.

Chwilę później, kilka kilometrów dalej, na tym samym odcinku autostrady, jednak w przeciwnym kierunku doszło do kolejnego karambolu. Zderzeniu uległo 25 pojazdów: 18 samochodów osobowych, dwa ciężarowe oraz pięć busów.

Uczestnicy karambolu byli zakleszczeni w pojazdach, jeden z samochodów stanął w ogniu. W wyniku wypadku poszkodowane zostały 24 osoby,  z czego dwie są w stanie ciężkim. Ranni zostali przetransportowani do czterech szpitali w Bełchatowie, Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim oraz Tomaszowie Mazowieckim.

Na miejscu działań w najbardziej krytycznym momencie udział brało 20 zastępów straży pożarnej w sile 70 strażaków, około 100 policjantów oraz osiem karetek Zespołu Ratownictwa Medycznego. Początkowo zadysponowano również cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak po chwili dwa zostały cofnięte.

Osoby oczekujące w trzech namiotach mają zapewnione ciepłe napoje. Do dyspozycji pasażerów, którzy nie odnieśli żadnych obrażeń jest również pobliska Szkoła Podstawowa w Grabicy. Dowozi ich tam podstawiony autobus.

W związku z karambolem autostrada A1 jest zablokowana w obu kierunkach w rejonach węzłów Piotrków-Bełchatów. Policjanci wyznaczają objazdy i informują kierowców, że autostrada będzie nieprzejezdna przez wiele godzin. Na drodze za karambolami utworzył się korek, dlatego też służby zdemontowały bramki awaryjne na autostradzie, tak aby samochody, które były sprawne mogły swobodnie zawrócić i zjechać z trasy.

Wojewoda łódzki, Zbigniew Rau poinformował, że na miejscu zdarzenia nie ma już żadnych osób poszkodowanych. Na chwilę obecną trwają oględziny przez funkcjonariuszy Policji. Dopiero po tych czynnościach uszkodzone pojazdy będą mogły być usunięte z jezdni. Aby usunąć rozbite samochody ciężarowe potrzebny będzie ciężki sprzęt.

Foto: MSWiA

o autorze

Redakcja