Jak informuje portal Trojmiasto.pl, sobota 17 maja, była bardzo pracowita dla gdańskich strażaków. Strażacy po południu walczyli z pożarem w budowanym bloku, wieczorem w Szpitalu Kolejowym.

Około godziny 13 doszło do pożaru bloku będącego w trakcie budowy. Zapalił się dach, a w czasie akcji gaśniczej eksplodowała butla z gazem. Do pożaru doszło po tym, jak plac budowy opuścili robotnicy pracujący na najwyższej kondygnacji. Do walki z ogniem zadysponowano sześć zastępów Państwowej Straży Pożarnej. W czasie akcji gaśniczej, eksplodowała znajdująca się w pomieszczeniu butla z propan – butanem, na szczęście nie raniąc strażaków.
– Były dwie takie butle, na szczęscie drugą udało się strażakom schłodzić i nie dopuścić do eksplozji
– dodaje brygadier Wojciech Prusak, komendant gdańskich strażaków.

Wieczorem, po godzinie 19 doszło do pożaru w Szpitalu Kolejowym. Ogień pojawił się w pokoju lekarzy, na IV piętrze. Powodem pożaru była elektryczna maszyna do pisania.
– Byliśmy o krok od podjęcia decyzji o ewakuacji szpitala
– przyznaje komendant Wojciech Prusak. – Na szczęscie zimną krwią wykazał się jeden z pacjentów, który zaczął gasić płomienie gaśnicą proszkową. Pożar ugaszono, bez potrzeby ewakuacji.

Zdjęcia – Trojmiasto.pl

o autorze

Redakcja