Już w latach 90-tych działania ratowniczo-gaśnicze Straży Pożarnej nie ograniczały się tylko do gaszenia pożarów. Do obowiązków strażaków należą działania z zakresu m.in. ratownictwa technicznego, ratownictwa wysokościowego czy wodnego, których nieodłączną częścią jest ratownictwo medyczne.

Do nietypowych akcji ratowniczo-gaśniczych zaliczają się akcje na obiektach typu studnia. Do jednej z takich akcji, w dniu 31 maja 2013 r o godzinie 15:20 we wsi Jankielówka, zostały zadysponowane zastępy z OSP Raczki oraz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Suwałki.

Dla dwóch druhów, którzy jako pierwsi przystąpili do działań, akcja ta skończyła się tragicznie. Artykuł ten ma na celu przybliżenie tematyki dotyczących tego typu działań aby w przyszłości nie doszło już do takiej tragedii.

Na problemy związane z tego typu akcjami szczególną uwagę już kilka lat temu zwrócił bryg. Tomasz Krasowski, dowódca JRG nr 2 w Siedlcach, w publikacji CNBOP [1].

Istnieje kilka głównych przyczyn, które skutkują koniecznością podjęcia działań ratowniczych na tego typu obiektach. Zaliczamy do nich przede wszystkim: próby samobójcze, chęć poprawy infrastruktury studni, naprawę elementów studni (np. konserwacja pompy), niezachowanie należytej uwagi, brak zabezpieczenia studni – przypadkowe wpadnięcie, wykorzystanie studni np. do przechowywania żywności.

Warto zaznaczyć, że zdecydowana większość studni (zwłaszcza czynnych) znajduje się na obszarach wiejskich i to właśnie członkowie ochotniczych straży pożarnych często są pierwsi na miejscu takiego zdarzenia.

Zagrożenia

Największym zagrożeniem dla osoby, która do studni weszła lub wpadła, jest ograniczona ilość tlenu dostępna na dole. Niewielka ilość zapasu tlenu wynika przede wszystkim z braku cyrkulacji powietrza oraz niewielkich wymiarów studni.

Jak podaje Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku, podczas akcji w Jankielówce, przy lustrze wody (na głębokości około 25 metrów) poziom tlenu wynosił zaledwie 8 % [2] (w atmosferze poziom tlenu wynosi około 21 %). Należy zauważyć, że w momencie, w którym poszkodowany znalazł się w studni poziom tlenu mógł być wyższy ale w miarę upływu czasu, kiedy poszkodowany oddychał to zużywał tlen.

Minimalnym bezpiecznym dla człowieka stężeniem tlenu w powietrzu jest 19,5 procent [3]. Pierwsze symptomy niedotlenienia pojawiają się już przy poziomie tlenu obniżonym do 17 proc.

Duże znaczenie dla przeżycia poszkodowanego, lub przywrócenia go do pełni zdrowia, ma też głębokość studni oraz to, w jaki sposób się w niej znalazł i jakie odniósł przy tym obrażenia. Poszkodowany wpadając do studni może spaść nawet z kilkudziesięciu metrów. Dlatego zawsze (jeśli nie ma informacji o mechanizmie urazu) należy przyjąć, że ma się do czynienia z poszkodowanym urazowym i wdrożyć odpowiednie procedury medyczne.

Woda na dnie studni może złagodzić upadek, ale jednocześnie swoją temperaturą niekorzystnie wpłynąć na wychłodzenie poszkodowanego, doprowadzając go do hipotermii – różnica pomiędzy temperaturą na powierzchni, a temperaturą na dnie studni może wynieść nawet ponad 10 stopni Celsjusza. Nie wszystkie osoby potrafią pływać, tymczasem w studni zazwyczaj nie ma się czego chwycić, a dodatkowy, nierzadko chaotyczny wysiłek przyspiesza zużywanie tlenu.

Nie bez znaczenia jest też zagrożenie porażenia prądem elektrycznym. Często w studni znajdują się urządzenia elektryczne (np. pompa). Poszkodowany wpadając do studni mógł je uszkodzić.

Dodatkowym utrudnieniem akcji ratowniczej może okazać się stan psychiczny ratowanej osoby. Studnia jest nieprzyjaznym miejscem, zwłaszcza dla osób z klaustrofobią. Ponadto, na stan psychiki poszkodowanego na pewno wpłynie długi czas przebywania na dnie oraz świadomość, że sam nie jest w stanie się z niej wydostać. W przypadku gdy dozna obrażeń sytuacja może być jeszcze bardziej dramatyczna.

Sprzęt

Działania na studni są połączeniem różnych dziedzin ratownictwa. Przede wszystkim ratownictwa medycznego i podstaw ratownictwa wysokościowego. Konieczność wykluczenia groźby zawalenia wymusza znajomość podstawowych zagadnień związanych z ratownictwem budowlanym.

2

Skomplikowane działania wymagają dużej ilości sprzętu. Absolutną podstawą są zestawy do kontroli atmosfery i napowietrzenia studni, środki ochrony indywidualnej (aparaty powietrzne, szelki bezpieczeństwa, hełmy, rękawice i rękawiczki do ratownictwa medycznego), zestaw R-1, trójnóg ratowniczy (po przećwiczeniu może zostać zastąpiony np. łyżką koparki, koszem drabiny mechanicznej) oraz liny i podstawowy sprzęt do ratownictwa wysokościowego (Rollgliss lub układ bloczków). Przydatne może być też koło ratunkowe lub rzutka, pilarka do drewna, przecinarka i megafon.

Komplet sprzętu jest kosztowny i mało która jednostka takim dysponuje. Niestety brak pewnych elementów wyposażenia może skutkować zaniechaniem wykonywania niektórych działań, co w konsekwencji doprowadzi do fiaska akcji, jeżeli nie zostaną zadysponowane dodatkowe siły i środki. Przy tego typu akcjach koniecznością jest obecność przynajmniej 7-8 strażaków na miejscu zdarzenia.

Przebieg akcji

Akcję ratowniczą, po przybyciu na miejsce zdarzenia, rozpoczynamy od przeprowadzenia rozpoznania i zabezpieczenia obszaru naszych przyszłych działań. Po upewnieniu się, że wokół studni jest bezpiecznie należy nawiązać kontakt z poszkodowanym oraz zidentyfikować prawdopodobne zagrożenia występujące wewnątrz studni i przygotować sprzęt do działań.

Ważne są informacje o mechanizmie urazu osoby poszkodowanej oraz dotyczące budowy studni (czy wykonana jest z kręgów betonowych, czy kręgi są poprzesuwane, jaka jest jej głębokość). Należy zawsze zażądać zadysponowania dodatkowych sił i środków.

Niezależnie od możliwości zastępu, na miejscu zdarzenia, w pierwszej kolejności, należy zapewnić osobie poszkodowanej zapas tlenu do chwili jej ewakuacji na powierzchnię. Niezbędny zestaw napowietrzający może wykonać każda jednostka wyposażona w aparaty powietrzne.

Należy na linie opuścić aparat (lub kilka) z otwartym zaworem w automacie oddechowym. Nie należy używać spalinowych wentylatorów osiowych! Dopuszczalne jest użycie wentylatora z napędem elektrycznym, ale trzeba pamiętać o tym, aby nie wychłodzić poszkodowanego. Warto zaopatrzyć się w gotowy zestaw do napowietrzania studni – złożony z butli, reduktora oraz długiego przewodu (może to być nawet zwykły wąż ogrodowy) mogącego dostarczyć powietrze poszkodowanemu.

Jeżeli zastępy będące na miejscu zdarzenia dysponują odpowiednim sprzętem oraz umiejętnościami można przystąpić do opuszczenia ratownika na dół studni. Ze względu na brak miejsca opuszczony może zostać tylko jeden ratownik – co w praktyce oznacza odstąpienie od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne. Jeżeli zastęp nie dysponuje miernikiem wielogazowym, to ratownik musi zjechać na dół w aparacie powietrznym (pomimo wcześniejszego napowietrzenia atmosfery). Aparat ten może być na plecach ratownika lub wisieć na lince nad nim.

Po dotarciu do poszkodowanego należy ocenić jego stan według procedur ratownictwa medycznego oraz jeżeli to możliwe, zatamować ewentualne silne krwotoki. Sprawami kluczowymi są udrożnienie dróg oddechowych (i kontrola drożności na dalszym etapie akcji) oraz ręczna stabilizacja odcinka szyjnego kręgosłupa. Jeżeli jest taka możliwość należy podać jej tlen z butli zestawu R-1.

Aby przygotować osobę do ewakuacji należy z pomocą krótkiego odcinka liny (około 2 m) zawiązać niezaciskający się węzeł skrajny tatrzański (ratowniczy) na linie poprowadzonej pod pachami poszkodowanego. Do podwieszenia poszkodowanego pod pachami wykorzystać można również taśmy alpinistyczne aby złagodzić dyskomfort poszkodowanego. Jeżeli istnieje taka możliwość, należy również podwiesić poszkodowanego za kostki (w pętli dodatkowej) aby bardziej rozłożyć jego ciężar.

Nie wolno stosować trójkątów ewakuacyjnych – ich użycie może spowodować ściskanie kręgosłupa i doprowadzić do urazów wtórnych u poszkodowanego. Wyjątkiem jest sytuacja, w której ratownicy są pewni, że nie mają do czynienia z poszkodowanym urazowym.

Po przygotowaniu do ewakuacji należy unieść ratowaną osobę na 15–20 cm, aby sprawdzić czy sprzęt został sprawiony poprawnie. Jeśli tak, należy przystąpić do wyciągania osoby poszkodowanej i ratownika, którego zadaniem jest kontrola prędkości wyciągania oraz stabilizacja odcinka szyjnego kręgosłupa i stanu przytomności osoby ewakuowanej. Ratownicy ciągnący liny muszą to robić płynnie oraz równomiernie, aby poszkodowany i ratownik poruszali się do góry z tą samą prędkością.

Przed ratownikami jeszcze najtrudniejszy etap akcji, tj. przypięcie noszy typu deska do poszkodowanego. Po maksymalnym podciągnięciu ratowanej osoby do góry należy przyłożyć do niej deskę (nie wolno wyginać poszkodowanego!) i zapiąć pasy mocujące. Umożliwi to następnie delikatne opuszczenie poszkodowanego i ułożenie go w pozycji poziomej.

W tym momencie zajmą się nim ratownicy medyczni (względnie lekarz) z zespołu ratownictwa medycznego. Przez cały czas prowadzenia akcji ratowniczej należy udzielać wsparcia psychicznego poszkodowanemu i znajdującym się na miejscu zdarzenia bliskim osobom.

Akcje na obiektach typu studnia są wbrew pozorom bardzo skomplikowane. Bez ich wcześniejszego przećwiczenia niemożliwe jest bezbłędne wykonanie wszystkich etapów, a niepełne rozpoznanie i identyfikacja zagrożenia połączone z niewłaściwym rozpoznaniem może skończyć się tragicznie. Należy pamiętać, że artykuł ten nie wyczerpuje w całości zagadnienia, ale zwraca uwagę na kluczowe aspekty tego typu działań.

[carousel_gallery include=”29054, 29053, 29052, 29051, 29050″ exclude=”29054, 29053, 29052, 29051, 29050″]

 

Literatura:

[1] – Sekwencje ratowniczych założeń taktycznych w obiektach studni – bryg. T. Krasowski
[2] – Informacja na stronie www podlaskiej Policji
[3] – National Institute for Occupational Safety and Health

Marcin Chuchro

o autorze

Redakcja