Dramatycznie musiało wyglądać dachowanie fiata punto po południu w centrum Krakowa. Na szczęście kierowcy nic się nie stało. Informację i zdjęcia nadesłał na platformę Kontakt TVN24 internauta „Dejw”.

Do wypadku doszło na ulicy Jana Pawła. Kierowca po fiknięciu koziołka wyszedł z auta o własnych siłach. Na miejsce przyjechała karetka, ale poszkodowany wymagał tylko opatrzenia.

Straż pożarna przewróciła samochód na koła i zepchnęła auto na pobocze.

Przyczyną wypadku była prawdopodobnie brawura kierowcy, który nie zachował należytej ostrożności.

o autorze

Redakcja