Wczoraj, około godziny 22 w małej wiosce Glincz (gmina Żukowo, powiat kartuski, województwo pomorskie) wybuch pożar. Paliła się duża, murowana stodoła. Na szczęście okazało się, że obiekt nie był użytkowany.

Akcja gaśnicza trwała blisko pięć godzin. Kiedy strażacy dotarli na miejsce zdarzenia ogień obejmował już praktycznie całą powierzchnię dachu stodoły – mówi Edmund Kwidzyński, komendant kartuskiej straży pożarnej.Mieliśmy utrudnione dojście do obiektu z uwagi na sporą ilość śniegu. Dodatkowo akcję gaśniczą utrudniała niska temperatura i konieczność dowożenia wody ze stawu. W akcji brało udział dwanaście zastępów, ponieważ obiekt był dość duży, a pierwsze informacje, które do nas otarły nie wskazywały na to, że jest nieużytkowany.

Pożar spowodował zawalenie się konstrukcji dachowej. Strażacy wstępnie oszacowali straty na około 30 tys. zł. Przyczyną powstania pożaru mogło być zaprószenie ognia lub podpalenie.

Do akcji zadysponowano dwanaście zastępów straży pożarnej, między innymi z OSP Żukowo (trzy zastępy), po jednym zastępie z jednostek OSP Miszewo, OSP Leźno, OSP Dzierżążno, OSP Niestępowo, OSP Skrzeszewo, OSP Hopowo oraz PSP Kartuzy (trzy zastępy) i policję.

Artykuł nadesłany przez Ochotniczą Straż Pożarną z Żukowa

Zdjęcia – Ochotnicza Straż Pożarna z Hopowa

o autorze

Redakcja