W środę około godziny 21:00 w Gorzowie Wielkopolskim kierujący jednej ze śmieciarek zorientował się, że przewożone śmieci na pace płoną. Pracownicy próbowali ugasić pożar za pomocą gaśnicy, jednak to nie przyniosło rezultatów..&

Na szczęście kierujący był tak blisko Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej mieszczącej się przy ul. Dąbrowskiego 3, że sam postanowił przywieźć strażakom pożar. Prowadzący pojazd trąbił przed budynkiem oraz zadzwonił na dyżurkę.&

Próbę gaszenia rozpoczęto od podania prądu wody za pomocą szybkiego natarcia, jednak nie przyniosło ono pożądanego skutku, gdyż palące się śmieci znajdowały się pod spodem. Podjęto decyzję, by samochód przestawić na plac za budynkiem komendy. W dalszej kolejności śmieci z samochodu wyrzucono, dogaszono, a następnie przerzucono w celu sprawdzenia, czy nie ma pojedynczych zarzewii ognia. Śmieci wrzucono na śmieciarkę, która po zakończeniu działań pojechała na wysypisko.

Strażacy „zaprosili” śmieciarkę na teren jednostki i natychmiast przystąpili do działania. W akcji wzięło udział sześciu strażaków. Zabezpieczyli teren, wysypali palące się śmieci na plac i polali je wodą. Cała akcja trwała 33 minuty – powiedziała Magdalena Bilińska, rzecznik lubuskiej straży pożarnej.&

W wyniku pożaru śmieciarka nie została uszkodzona.

o autorze

Redakcja