Dwa duże jeziora w granicach miasta oraz rzeka Wisła to potencjalne miejsca zagrożenia dla ludzi w ciągu całego roku. W okresie zimowym głównym zagrożeniem jest zdradliwy lód.

Utrzymujący się od połowy stycznia mróz o średniej temperaturze -10 stopni Celsjusza zmroził wodę na grudziądzkich jeziorach, zaś na Wiśle pojawiła się kra. Zamarznięte akweny wodne kuszą amatorów mocnych wrażeń i nie tylko. Nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do nieszczęścia. Aby skutecznie udzielić pomocy strażacy doskonalili swoje umiejętności.

W dniach 28 i 29 stycznia 2014 roku strażacy z JRG 2 w godzinach przedpołudniowych udali się na plażę przy Jeziorze Rudnik. O ile pierwszego dnia pogoda dopisała, to w kolejnym dniu wiał bardzo silny wiatr potęgujący odczucie zimna oraz sypał śnieg.

Po przygotowaniu sprzętu i omówieniu założeń rozpoczęła się część praktyczna ćwiczeń. Osoba poszkodowana znajdowała się kilkanaście metrów od brzegu. Strażacy odpowiednio zabezpieczeni linami z wykorzystaniem sań lodowych udzielali pomocy poszkodowanemu wyciągając go na brzeg jeziora. Ratownicy przećwiczyli różne metody udzielania pomocy.

Wydawać by się mogło, że utrzymujące się duże mrozy powodują, że lód jest bezpieczny. Nic bardziej mylnego. Należy pamiętać, że lód nigdy nie jest bezpieczny. Prądy wodne pod powierzchnią lodu, gałęzie mogą go osłabić.

Jeżeli wpadniemy do wody nie szarpmy się, nie machajmy rękoma. Rozłóżmy ręce jak najszerzej, aby oprzeć się o skraj przerębla i spokojnie starajmy się wpełznąć na czysty lód, wślizgując się na taflę. Jeśli się uda to nie wstawajmy na nogi tylko czołgajmy się lub toczmy ciało jak walec, oddalając się od kruchego lodu. Zawsze wzywajmy pomocy.

Serdeczne podziękowania rzecznika prasowego PSP Grudziądz i strażaków z JRG 2 za pomoc w przygotowaniu materiału.

Tekst: mł. bryg. Piotr Kołtacki, Piotr Strzałek
Zdjęcia: Piotr Strzałek

o autorze

Redakcja