W Święto Pracy 1 maja 2012 roku grudziądzcy strażacy zostali zadysponowani do pożaru, z którego czarny dym widoczny był prawie z połowy miasta. Około godziny 19.00 z JRG nr 1 w Grudziądzu na miejsce pożaru na ulicę Rapackiego (w okolicy dworca PKS) wyruszyły alarmowo dwa zastępy.

Pierwsze informacje docierające do straży pożarnej mówiły iż pali się magazyn. &Duże kłęby czarnego dymu sugerowały duży ogień i poważną akcję. Były też magnesem dla okolicznych mieszkańców, którzy w całkiem sporym gronie zjawili się w okolicy miejsca akcji. Jednak poza dymem nic nie mogli zobaczyć z powodu wysokiego betonowego płotu i krzaków.

Z tym samym problemem musieli zmierzyć się też strażacy po dojeździe na miejsce. Konieczne było wykorzystanie przenośnej drabiny w celu przejścia przez płot i przedzieranie się przez bujne krzaki. Po rozpoznaniu okazało się, że pożarem nie jest objęty magazyn tylko dzikie wysypisko śmieci, w którym znajdowały się m.in. folie i opony. Były one źródłem dużego zadymienia, z powodu którego strażacy musieli działać w aparatach ochrony dróg oddechowych.

W między czasie przyjechał trzeci zastęp z JRG 1 – Jelcz (441[C]25). Pomimo utrudnionego dojścia strażacy szybko opanowali sytuację. Brak bezpośredniego podłączenia do hydrantu spowodował konieczność dowożenia wody z innego miejsca. Działania zakończono około godziny 20.00. Przyczyną pożaru najprawdopodobniej było zaprószenie ognia bądź podpalenie.

Siły i środki:

  • Renault Midlum 240 DXI – 441[C]22 z JRG nr 1 Grudziądz,
  • Star 12.227 – 441[C]23 z JRG nr 1 Grudziądz,
  • Jelcz 442 – 441[C]25 z JRG nr 1 Grudziądz,
  • jeden radiowóz policji.

&

Tekst i zdjęcia: Piotr Strzałek

o autorze

Redakcja