Dzięki uprzejmości firmy STEO Sp. z o.o. z Łomianek w nasze redaktorskie łapska trafił hełm marki Rosenbauer. Wspomniana firma zajmuje się dystrybucją nie tylko tych hełmów, ale także wszelkiego rodzaju sprzętu sławnej w pożarnictwie litery „R”. Przez pewien czas mogliśmy mieć zatem ten hełm na głowie i przetestować go w różnych sytuacjach.

Po co to wszystko? Ano po to, aby przedstawić Wam też inne rozwiązania dotyczące sprzętu na którym codziennie pracujemy. W Polsce przyjęło się, że większy monopol na dostarczanie hełmów ma znana polska firma produkujące (również) dobre hełmy dla strażaków ochotniczych jak i zawodowych. Większość jednostek, przeważnie tych ochotniczych, nadal korzysta ze starego typu hełmów nie wiedząc nawet, że nie posiadają one atestu. Prawda jest taka, że mało kto zadaje sobie choć trochę trudu, by zrozumieć, że wyposażenie osobiste strażaka to podstawa bezpieczeństwa tego człowieka, który niesie pomoc.

rosen2

Dzięki środkom masowego przekazu, a przede wszystkim internetowi , oraz wysiłkom przedstawicieli różnych firm, jednostki zaczęły wyposażać się w coraz lepszy sprzęt. Zaczęto dyskutować na temat nowinek sprzętowych – w jaki sposób zostały wykonane, w jaki sposób chronią, jak bardzo ułatwiają pracę i oczywiście o najważniejszej kwestii – ile kosztują, aby nie uszczuplać i tak już skromnych budżetów. Wszystko to krótko można nazwać „wyścigiem zbrojeń”, który wprawdzie może się źle kojarzy, jednak w tym wypadku wszystkim wychodzi na dobre. Rodzi się zatem pytanie: czym różni się hełm proponowany przez Rosenbauer od innych?

W swojej krótkiej karierze ochotnika nosiłem na głowie różnego rodzaju hełmy. Naszym obiektem zainteresowania jest Rosenbauer Heros-xtreme, hełm, który śmiało może konkurować na naszej ojczystej ziemi z wszystkimi markami hełmów z których korzystają polscy strażacy. Nowoczesny design, nowotarska, kompozytowa skorupa hełmu, która wzmacniana jest włóknem szklanym daje nam nie tylko bezpieczeństwo podczas ekstremalnych prac typowych dla naszego fachu, ale także dość imponujący wygląd. Hełm ten jest trwały i odporny na uderzenia nawet w wysokich temperaturach. Od pierwszego momentu zastanawiałem się, co ten hełm ma takiego w sobie, że jest aż tyle wart. Wszak nasza głowa jest bezcenna, ale biorąc pod uwagę ceny innych hełmów ten jest troszeczkę drogi.

rosen3

Pierwsza rzecz, która mnie pozytywnie zaskoczyła to łatwa, zewnętrzna regulacja rozmiaru hełmu, która nie sprawia trudności nawet podczas noszenia rękawic ochronnych. Hełm można dosłownie idealnie dopasować do swojej głowy – bez żadnego problemu daje się bardziej poluźnić bądź bardziej zacisnąć. Produkt ten reklamowany jest jako lekki, chociaż porównując z innymi hełmami nie da się tego odczuć. Wnętrze hełmu jest bardzo wygodnie wyściełane ze zwróceniem szczególnej uwagi na punkty nacisku. Wyściółka wykonana jest z Nomexu / wiskozy FR, co w praktyce oznacza, że jest ona odporna na płomienie i promieniowanie cieplne. Można ją prać automatycznie w temperaturze 40° C. Nawet podczas długotrwałego noszenia nie odczuwa się żadnego dyskomfortu. Hełm doskonale chroni uszy użytkownika, ale mimo tego nie ogranicza słyszalności, a co najważniejsze – bez większych problemów umożliwia rozmawianie przez telefon.

To nie wszystko. Hełm doskonale współpracuje z różnego rodzajami powszechnie stosowanymi maskami do aparatów ochrony dróg oddechowych. W opcji dostępny jest jeszcze jeden wizjer – osłona oczu. Są one dostosowane nawet dla osób, które na co dzień noszą okulary. Szkoda tylko, że nie zastosowano głównego wizjera tak jak w hełmie Gallet bądź Calisia – efekt wizualny byłby znacznie lepszy. Wizjery są odporne na ogień, łatwo wymienne i podczas dużych temperatur się nie wyginają. Minus? Wizjer trzeba szybko czyścić po akcji od sadzy.

Na koniec o najważniejszej i najciekawszej rzeczy (według niektórych strażaków), jaką ma do zaoferowania hełm tej marki – latarka nahełmowa. Chodź nie jest to pierwszy hełm, który ma wbudowaną latarkę. Sam byłem ciekaw, jakie skutki będzie miało uderzenie nią na przykład w belkę stropową. Nie raz, nie dwa zdarzyło nam się podczas akcji uderzyć gdzieś głową. Prawda? Na szczęście póki co nie ma żadnych sygnałów o uszkodzonych latarkach od strażaków, którzy korzystają z tych hełmów.

rosen4

W przypadku uderzenia siła uderzenia zostanie przyjęta przez tylną część obudowy lampki. Oczywiście jak przy wszystkich typach latarek, jak np. marki Peli, istnieje możliwość uszkodzenia. Cóż, nie wymyślono chyba jeszcze takiej latarki dla strażaków i innych służb, która miałaby wytrzymałość doskonałą. Powyższa latarka nahełmowa może być wykorzystywana w strefach zagrożenia wybuchem. Jej konstrukcja została odpowiednio uszczelniona, co wiąże się z jej wzmocnioną obudową, co widać na załączonej ilustracji. Latarkę można łatwo ściągnąć i korzystać z niej jak ze zwykłej latarki. Ciekawe, prawda?

Po zamontowaniu latarki hełm jest troszkę cięższy, ale .. No właśnie, co najważniejsze – jasność oświetlenia dobra, kąt pracy latarki także dobry, tak że nie oślepia kompanów podczas różnych akcji. Podsumowując to wszystko, jako użytkownik tego hełmu śmiało mogę polecić go strażakom, którzy cenią sobie wygodę i innowacyjne rozwiązania, które skutecznie chronią jego głowę od zagrożeń wynikających z naszej pracy. Tak jak napisałem wcześniej – heros xtreme może śmiało konkurować z hełmami na najwyższej półce.  Trzeba w końcu zrozumieć, że bezpieczeństwo ratownika oraz jego komfort podczas pracy przekłada się na skuteczność. Z tego typu hełmu korzystają strażacy z zachodnich państw i to z powodzeniem, mało tego – wszyscy są z nich zadowoleni. Tak samo jak i my. 

o autorze

Mateusz
Pomysłodawca i twórca Polskiego Serwisu Pożarniczego – Remiza.pl. W serwisie zajmuje się dosłownie wszystkim – od administracji serwisu po redagowanie nadesłanych tekstów. Straż pożarna to jego życie, co zresztą widać. Na co dzień strażak – ochotnik, który wdraża w życie pomysły oraz nowe funkcje w naszym serwisie.