Do niecodziennego zdarzenia zadysponowano pod koniec weekendu strażaków z OSP Jantar oraz Stegienki. Ochotnicy z tej jednostki musieli wyciągnąć samochód osobowy, który dosłownie wjechał do morza, a kierujący uciekł z miejsca zdarzenia.

Na południu kraju strażacy oraz mieszkańcy walczą z potopieniami, z kolei na północy kraju strażacy muszą brodzić w wodzie przez brak wyobraźni pewnego kierowcy. Nie dość, że wjechał do Bałtyku to jeszcze zbiegł z miejsca zdarzenia. Aby wyciągnąć pojazd zaalarmowano strażaków z OSP Stegienki, ponieważ jak pisze na Facebook'u OSP Jantar – tylko oni dysponują w okolicy odpowiednim sprzętem do takich działań.

o autorze

Redakcja