W środę, 18 maja, około godziny 1:10 do Miejskiego Stanowiska Kierowania PSP w Kaliszu wpłynęło zgłoszenie o pożarze na klatce schodowej opuszczonej kamienicy przy ul. Babinej. Na miejsce jako pierwszy natychmiast został skierowany GCBA 4/24 z JRG 1.


[galeria=20,prawa]W momencie przyjazdu pierwszego zastępu ogień już obejmował klatkę schodową i wydostawał się na dach o konstrukcji drewnianej, kryty papą. Akcja była bardzo utrudniona z powodu niemalże braku możliwości wjazdu na podwórze, na którym znajdowała się kamienica. Pierwszy wóz przybyły na miejsce był zbyt wysoki aby zmieścić się w przejazd prowadzący na podwórze. Do pożaru zaczęto kierować posiłki w postaci dwóch ciężkich samochodów z JRG 2 oraz drabiny i GBA z JRG 1. Pod bezpośrednią bliskość budynku podjechać mógł tylko GBA 2,5/16 z JRG 1.

Po&sforsowaniu zabitych deskami drzwi podano dwa prądy wody do&wnętrza klatki oraz przy pomocy drabiny przystawnej jeden prąd wody na&dach budynku. W&tym samym czasie przeszukano budynek – na szczęście nie nikogo nie znaleziono.

Na miejsce akcji udał się również Oficer operacyjny oraz zadysponowana została dwoma samochodami jednostka OSP z Dobrzeca.


Pożar został zlokalizowany (opanowany) po około pół godzinie od rozpoczęcia działań gaśniczych. Na zakończenie strażakom pozostała żmudna praca rozbiórki dachu oraz dokładnego dogaszania pogorzeliska.

Spaleniu uległa klatka schodowa między pierwszym piętrem a&poddaszem oraz część dachu znajdująca się nad klatką schodową.

W sumie akcja trwała około dwie godziny.

Udział wzięły:

  • 341[P]25 – GCBA 4/24 – Star – JRG 1,
  • 341[P]21 – GBA 2,5/16 – Renault – JRG1,
  • 341[P]51 – SCD 37 – Mercedes – JRG 1,
  • 342[P]26 – GCBA 9,5/60 – Man – JRG 2,
  • 342[P]25 – GCBA 5/32 – Man – JRG 2,
  • 342[P]90 – SLOp – Nissan – JRG 2,
  • 349[P]08 – GBA 2,5/16 – Star – OSP Dobrzec,
  • 349[P]02 – GCBA 6/32 – Jelcz – OSP Dobrzec

oraz

  • 3 radiowozy policji,
  • Straż Miejska,
  • Pogotowie Energetyczne.

Budynek palił się już drugi raz w tym miesiącu. Do ostatniego pożaru doszło 4 maja około godziny 16. Wtedy dzięki szybkiemu zauważeniu pożaru przez świadków ogień udało się znacznie szybciej opanować, doszło jedynie do silnego zadymienia. Jedną osobę zabrano wówczas do szpitala z objawami podtrucia dymem. Strażacy nie mają wątpliwości co do tego, że przyczyną obydwóch pożarów były świadome podpalenia. W budynku nadal znajduje się dużo drewnianych elementów i śmieci, mimo że ogień strawił wiele z nich. Miejmy nadzieję, że budynek nadający się do rozbiórki zostanie wreszcie wyburzony.

Foto i opis: Wojtek Śniegula.

o autorze

Redakcja