Ogień zaskoczył ludzi w środku nocy. Ratowali się skacząc z okien. Przybyli na miejsce strażacy robili co w ich mocy. Natychmiast wezwano pomoc. Skupiono się na ratowaniu ludzi. Niestety na ratunek dla niektórych było już za późno… Ogień objął już cały budynek hotelu.

[galeria=19,prawa]W świąteczną noc z niedzieli na poniedziałek wybuchł pożar w Kamieniu Pomorskim (Zachodniopomorskie). Płonął budynek socjalny. W momencie przybycia na miejsce pierwszych dwóch zastępów gaśniczych Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Kamieniu Pomorskim ogień szalał już w całym budynku. StrażakBudynek płonął jak pochodnia. Nie dawaliśmy rady ratować ludzi, jednocześnie go gasząc. Na miejscu pożaru jeden wielki krzyk. Ludzie skaczący z okien, wołając o pomoc, dookoła ranni. Mieliśmy problem z zasileniem wodnym, nie działały okoliczne hydranty. Ratownicy byli wyczerpani bieganiem z ciężkim sprzętem – Oni cały czas ratowali ludzi… Dopiero po uspokojeniu się sytuacji i krótkim odpoczynku wyczerpanych strażaków przystąpiliśmy do akcji gaśniczej. Nie było szans na ratowanie budynku.

Z pożaru uratowało się 41 osób. Na chwilę obecną mamy potwierdzoną informację o 21 ofiarach. Na miejscu działało 21 zastępów gaśniczych z najbliższych okolic Kamienia Pomorskiego. Około 75 strażaków zawodowców i ochotników. Na miejscu obecny jest Premier RP, Pan Donald Tusk. Na miejsce jedzie Prezydent Lech Kaczyński. Na terenie kraju od północy 14 kwietnia, obowiązuje trzydniowa Żałoba Narodowa. Przedstawiciele lokalnego samorządu wraz z Panem premierem obiecali pomoc ofiarom tej tragedii. Uruchomiono specjalne konto, gdzie można wpłacać środki finansowe na pomoc poszkodowanym ludziom.

Aktualnie trwa akcja dogaszania pogorzeliska. Ciągle przeszukiwane są zgliszcza. Nie wiadomo czy w spalonym budynku nie znajdują się kolejne ciała. Na miejscu pracuje także policja i prokurator, którzy wyjaśniają przyczyny powstania pożaru.

Tomasz Pluta

Foto: interia.pl, gs24.pl

o autorze

Redakcja