W 1992 r., w kompleksie leśnym nadleśnictwa Rudy Raciborskie, Rudziniec i Kędzierzyn-Koźle rozpętało się ogniste piekło. Wybuchł wtedy jeden z największych pożarów w Europie. Kilka kilometrów w głąb lasu znajduje się kaplica św. Marii Magdaleny (tzw. Magdalenka).

Kaplica ta stała się niezwykłym miejscem, które przeszło do historii. Powodów jest kilka, ale jednym z najważniejszych to ten, który jest związany z heroiczną walką strażaków z potężnym żywiołem, który zagrażał kaplicy podczas pożaru lasu w okolicach Kuźni Raciborskiej.

Udaliśmy się do tej kaplicy 7 września 2014 r. Co roku, w pierwszą niedzielę września, to właśnie w tej kaplicy odprawiana jest Msza św., która ma upamiętniać te wydarzenia oraz podczas której ludzie modlą się za tragicznie zmarłych strażaków – kapitana Andrzeja Kaczynę oraz druha Andrzeja Malinowskiego. W modlitwach pamięta się również o wszystkich ludziach walczących z ogniem.

Zmierzając w stronę kaplicy widzimy odradzający się drzewostan, który 22 lata temu strawił ogień. Do kaplicy zmierzają okoliczni mieszkańcy, a także strażacy, zarówno młodzi jak i Ci, którzy walczymi z piekłem. Jadą także wozy bojowe z kilku jednostek.

Kaplicy dwukrotnie zagrażał pożar. Pierwszy raz w 1989 r., a kolejny zaledwie po dwóch latach. Z tym drugim jednak walczono kilkanaście dni. Strażacy bronili kaplicy w dzień i w noc. Nie zważali na zmęczenie. Obrona kapliczki nie była łatwa, gdyż strażacy musieli w ogóle zabezpieczać 10 000 hektarów lasów.

Alfons Mazurek – naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Rudzie Kozielskiej – wspomina, że jedyne co mogli zrobić strażacy to oblać kaplicę pianą. Wiele razy trzeba było uciekać z tamtęgo miejsca by ratować życie. Obiekt udało się ocalić od szalejących wokóło płomieni. To miejsce jest niezwykłe. Można powiedzieć, że miejscem cudu, który sprowadzili walczący z ogniem strażacy.

Co roku Mszę w kaplicy oraz Słow Boże wygłasza ksiądz Biskup Gerardz Kusz. W tym roku było to szczególne spotkanie z wiernymi, gdyż biskup przechodzi na emeryturę. Zapewnił jednak, że w miarę swoich sił będzie nadal uczestniczył w Mszach św. w tej kaplicy ze strażakami. leśnikami, myśliwymi i innymi wiernymi.

Warto przy okazji udać się w to miejsce i dostrzec potegę żywiołu i poświęcenia ludzi, którzy potrafili poświęcić się dla ratowania nie tylko tego obiektu, ale również domów, gospodarstw, zakładów pracy, firm oraz przyrody.








o autorze

Redakcja