Wciąż rośnie liczba ofiar wypadku samolotu linii Spanair, do którego doszło na madryckim lotnisku Barajas. Według oficjalnych danych zginęło 100 osób spośród 166 pasażerów i 6 członków załogi.

W serwisie Onet.pl czytamy:

Tragiczna informacja o liczbie ofiar została potwierdzona przez hiszpański rząd. Gabinet nie zdementował też informacji, że z płonącego samolotu udało się ewakuować tylko 27 osób. 19 z nich jest w ciężkim stanie. Wciąż trwają też poszukiwania kilkudziesięciu zaginionych.

Wiadomo, że wśród ofiar jest kapitan oraz kilka osób z załogi, a także lecące samolotem dzieci. Nie opublikowano jeszcze listy pasażerów, ale potwierdzono, że byli wśród nich zagraniczni turyści, w tym na pewno obywatele Niemiec.

Według BBC lokalne władze poinformowały o odnalezieniu czarnej skrzynki rozbitego samolotu.

Wypadek wydarzył się ok. godziny 15. Samolot MD-82 realizujący lot JK5022 miał dotrzeć do Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich.

Według naocznych świadków, cytowanych przez telewizję Telemadrid, w chwili startu zapalił się jeden z silników maszyny. Samolot wypadł z pasa startowego i stanął w płomieniach.

Przed godziną 19 naszego czasu z lotniska w Gran Canario odleciał samolot z rodzinami zmarłych i poszkodowanych. W Madrycie ogłoszono trzydniowa żałobę.

Dzisiejsza katastrofa jest największą w Hiszpanii od 1977 roku, kiedy to nad Teneryfą zderzyły się dwa lecące samoloty. Zginęło wtedy 585 osób.

Prezydent Lech Kaczyński złożył na ręce króla Juana Carlosa I kondolencje.

Również TVN24 relacjonuje to wydarzenie:

Według hiszpańskich władz – na które powołuje się „El Pais” – z katastrofy ocalały 27 osoby. Większość z nich jest w stanie krytycznym – pisze „El Pais” na swoich stronach internetowych. Pozostali pasażerowie i członkowie załogi najprawdopodobniej nie żyją. Tymczasem według ostatnich informacji telewizji CNN Plus, która opiera się na oficjalnych źródłach we władzach Madrytu, tragedię przeżyło jedynie 26 osób z ponad 170 na pokładzie.

„Wyciągają spalone ciała”.

– Wyciągają z wraku spalone ciała. Samolot został doszczętnie zniszczony – relacjonują świadkowie. Według świadków, przeżycie tej katastrofy to cudem. – Runął na ziemię, pękł na dwie części, i widać było zwęglone ludzkie ciała ? relacjonowali. – Samolot był przełamany, było pełno ciał – powiedział naoczny świadek telewizji Sky.

Samolot leciał na Kanary:

Potężna chmura dymu nad lotniskiem w Madrycie (Reuters).

Samolot MD-82 realizujący lot JK5022 miał dotrzeć do Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich. Według naocznych świadków, cytowanych przez telewizję Telemadrid, w chwili startu zapalił się jeden z silników maszyny. Samolot wypadł z pasa startowego i stanął w płomieniach. Wypadek wydarzył się ok. godz. 15.00.

Jak donosiła telewizja CNN Plus, samolot podchodził do startu po raz drugi. Za pierwszym razem pilot zawrócił maszynę, gdyż miał słyszeć nietypowy szum silnika. Jednak podczas przeglądu technicznego nie stwierdzono usterek i samolot został skierowany na pas startowy. Wtedy doszło do tragedii. Oficjalnych przyczyn katastrofy jednak nie podano.

Na pokładzie znajdowało się 164 pasażerów i dziewięciu członków załogi. Wielu pasażerów samolotu Spanair leciało wcześniej maszyną linii Lufthansa, a Madryt był dla nich miejscem przesiadki na Wyspy Kanaryjskie. Ofiarami mogą zatem być niemieccy turyści – informują media.

Dotychczas do polskiego konsulatu w Madrycie nie dotarły informacje, by na pokładzie samolotu znajdowali się obywatele Polski – powiedziała PAP konsul Ilona Rymkiewicz.

Będzie lista ofiar.

Nad lotniskiem unosi się słup dymu. Na miejsce wypadku przybyły karetki pogotowia i kilkanaście wozów straży pożarnej. Na lotnisku Barajas ogłoszono stan pogotowia.

W związku z katastrofą wakacje przerwał m.in. premier Jose Luis Rodriguez Zapatero. Dla bliskich ofiar Spanair uruchomił specjalny numer telefonu: 00 34 800 400 200. O godzinie 19 specjalna konferencja prasowa, na której zostanie podana lista ofiar.

Prezydent Kaczyński składa kondolencje, władze ogłaszają żałobę.

„Z wielkim ubolewaniem i smutkiem przyjąłem wiadomość o katastrofie samolotu w Madrycie” – napisał prezydent Lech Kaczyński w depeszy kondolencyjnej do króla Hiszpanii Juana Carlosa I. „W imieniu własnym oraz całego Narodu Polskiego, chciałbym przekazać na ręce Waszej Wysokości najszczersze wyrazy współczucia dla rodzin i bliskich ofiar tej katastrofy. W tym tragicznym dniu dla Narodu Hiszpańskiego łączę wyrazy szczerego współczucia i słowa modlitwy” – czytamy w depeszy kondolencyjnej polskiego prezydenta do króla Hiszpanii.

Władze stolicy Hiszpanii – ze względu na tragedię – ogłosiły trzydniową żałobę.

Jedno jest pewne, ucierpieli ludzie. Kto odpowie za tę straszną katastrofę?

o autorze

Redakcja