Dziś nad ranem czasu polskiego doszło do tragicznego wypadku z udziałem samolotu pasażerskiego. Do katastrofy doszło niedaleko Buffalo, w amerykańskim stanie Nowy Jork. Zginęło łącznie 49 osób.

Około 10:20 PM amerykańskiego czasu wschodniego doszło do tragicznego zderzenia samolotu pasażerskiego z budynkiem. Zdarzenie miało miejsce jakieś 7 mil [ok. 11 km] od lotniska Buffalo Niagara International Airport. Był to lot nr 3407 linii Continental Airlines. Siedemdziesięcioczteromiejscowy Bombardier Dash 8 Q400 (obsługiwany przez Colgan Air) leciał z Newark w stanie New Jersey do Buffalo (stan Nowy Jork).

[galeria=2,prawa]Zginęło 44 pasażerów (wszyscy znajdujący się na pokładzie), czworo członków załogi i jedna osoba, która przebywała w Clarence Center. Poza tym poszkodowane zostały jeszcze cztery osoby: matka i córka, przebywające w budynku w chwili uderzenia, oraz dwóch strażaków biorących udział gaszeniu miejsca katastrofy, Strażacy odnieśli nieznaczne obrażenia i zatruli się dymem. Również nieznaczne były obrażenia odniesione przez matkę i córkę znajdujące się w budynku. Jak wynika ze słów rzecznika podmiejskiego szpitala w Williamsville, kobiety zostały opatrzone i zwolnione do domu.

[galeria=3,lewa]Dave Bissonette, koordynator służb ds. katastrof naturalnych w Clarence Center, powiedział, że było to „z pewnością bezpośrednie uderzenie”. Dodaje, że „jedyną pozostałą [po zderzeniu, red.] rozpoznawalną częścią samolotu był ogon”.

Skala pożaru powstałego po uderzeniu była tak wielka, że miejsce wypadku będzie dostępne dla śledczych dopiero po około 14 godzinach od wypadku.
Jak na podstawie nagrań rozmów przeprowadzonych pomiędzy kontrolą lotów a załogą ustaliło CNN, pierwsza oficer nie okazywała oznak zdenerwowania. Samolot miał otwartą drogę, by podchodzić do lądowania. Około dwóch minut później, kontroler lotów probował się skontaktować z samolotem. W jego głosie słychać było zdenerwowanie. Kontakt radiowy został zerwany.

Pogoda nie była zbyt sprzyjająca. Padał śnieg i śnieg z deszczem. Inny samolot, który w tym samym czasie lądował w Buffalo, Delta 1998, zgłaszał oblodzenie skrzydeł.

Jak relacjonują władze, samolot zbiżał się do ziemi w pobliżu lokalnej remizy, więc strażacy szybko zareagowali na zdarzenie. Przynajmniej dziewięć ochotniczych jednostek szybko ruszyło do akcji, by walczyć w płomieniami.
Jak głosi oświadczenie Colgan Air, firma zmobilizowała wszystkie środki, żeby we współpracy z władzami odpowiednio zareagować na wypadek, poinformować członków rodzin i zapewnić im wsparcie.

Na podstawie: CNN.com
Zdjęcia: CNN.com, wp.pl, BBC.com

o autorze

Redakcja