Jedna osoba została poważnie ranna w wypadku w Kawelkach, na trasie Sierakowice – Gowidlino. To kierowca rovera, który dosłownie roztrzaskał się na drzewie. Przyczyny zdarzenia nie są jeszcze znane. Wypadek spowodował blokadę drogi na kilkadziesiąt minut, ale trasa jest w tej chwili przejezdna.

[galeria=5,prawa]Do wypadku doszło w niedzielę po godz. 13.00. W Kawelkach na trasie Sierakowice-Gowidlino (Pomorskie) na drzewie dosłownie roztrzaskał się rover. Jak informuje Jarosława Krefta, rzecznik prasowy kartuskiej policji, do wypadku doszło prawdopodobnie w trakcie wykonywania przez kierowcę manewru wyprzedzania.

– Kierowca rovera jechał w kolumnie za dwoma innymi autami i w pewnym momencie podjął manewr wyprzedzania – mówi Jarosława Krefta. – W pewnym momencie do wyprzedzania przystąpił też kierowca peugeota, który nie upewniwszy się, że jest wyprzedzany przez inny samochód, uderzył w bok rovera, który uderzył w drzewo. Siła uderzenia była bardzo duża, ponieważ praktycznie oderwany został tył auta, a kierowca został wyrzucony z wnętrza na przeciwną stronę drogi.

25-letni kierowca rovera, mieszkaniec gminy Czarna Dąbrówka, z poważnymi obrażeniami został przetransportowany helikopterem do gdańskiej Akademii Medycznej.

Zdjęcia, tekst – Wojciech Drewka / Ekspress Kaszubski

o autorze

Redakcja