Na co dzień przemierzają swoje miasta stukając obcasami, malują paznokcie i lubią się stroić przed lustrem, ale kiedy rozlegnie się alarm jedne ze zwykłych kobiet zmieniają się w strażaków-ratowników, inne kiedy przyjdzie im pełnić służbę zakładają mundur i skrupulatnie wypełniają swoje obowiązki.

W Państwowej Straży Pożarnej kobiety to zaledwie 4% zatrudnionych funkcjonariuszy (1 228 na 30 000 strażaków), a tylko 67 pań bezpośrednio bierze udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych. W Ochotniczych Strażach Pożarnych podobnie, kobiety są w zdecydowanej mniejszości.

Męskim okiem

Strażacy są zgodni, jeśli chodzi o służbę kobiet w straży pożarnej na stanowiskach administracyjnych, w szkołach czy stanowiskach kierowania. Uważają, że panie w takiej pracy sprawdzają się bardzo dobrze. Zdania są podzielone w przypadku obecności kobiet w podziale bojowym. Większość strażaków popiera równouprawnienie w służbie, jednak spotkać też można głosy zdecydowanie sprzeciwiające się pracy kobiet przy zdarzeniach.

Część panów do służby kobiet w podziale bojowym nastawionych jest sceptycznie. „Kobiety są różnie odbierane, ale najczęściej spotykam się z opinią, że żadna nie powinna pracować w podziale.” – dzieli się asp. Waldemar Pruss, dowódca sekcji w Szkole Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.

Co prawda strażacy uważają, że większy kłopot z akceptacją przedstawicielek płci pięknej mają ratownicy starsi stażem, jednak także wśród młodych adeptów pożarnictwa można spotkać się z opinią, iż słabość fizyczna wyklucza panie z działań ratowniczo-gaśniczych. „Kobiety w straży są jak najbardziej potrzebne, ale tylko nieliczne nadają się do pracy w podziale bojowym. W zastępie z dziewczyną czułbym się trochę niepewnie.” – przyznaje student Szkoły Głównej Służby Pożarniczej.

Strażacy argumentują swoją postawę uwarunkowaniami biologicznymi. Twierdzą, że ciało kobiety jest mniej wytrzymałe, co zwiększa ryzyko doznania urazu. „Kobiety z racji swojej budowy są bardziej narażone na kontuzje.” – twierdzi jeden ze strażaków. Innym powodem męskiej niechęci do służby kobiet w podziale bojowym jest specyfika tej pracy. Panowie uważają, że podczas akcji doświadcza się zbyt wiele stresu i bierze się udział w zdarzeniach wyniszczających kobiety w znacznie większym stopniu niż mężczyzn.

Decydując się na bycie strażakiem, chcą być postrzegane na równi z mężczyznami, nie licząc na lepsze traktowanie czy przydzielanie łatwiejszych zadań. Wśród panów nie wszyscy okazują kobietom większą troskę. „Tak samo trzeba na siebie uważać i pilnować się nawzajem. Niezależnie, czy pracuje się w rocie z kobietą, czy z mężczyzną.” – mówi mł. asp. Łukasz Krysztofiak, strażak JRG Ozorków, a Marcin Chuchro, strażak OSP dodaje: „Jako KDR (kierujący działaniami ratowniczymi) czy dowódca zastępu, tak samo dbam o życie i zdrowie kobiety i mężczyzny.”

Z drugiej strony nie brakuje zwolenników pań w strukturach Straży Pożarnej. W opinii kpt. Piotra Nowaczyka, wykładowcy w Szkole Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu: „Kobiety w straży pożarnej nie są wyjątkiem i są tak samo wartościowymi pracownikami, jak mężczyźni.” Kobiety mają takie samo prawo do udziału w ćwiczeniach i wyjazdach alarmowych, jak mężczyźni, zarówno w PSP, jak i w OSP. Nie mogą liczyć na żadną taryfę ulgową. Są traktowane na równi z mężczyznami, o czym świadczą choćby jednakowe warunki przyjęcia do szkół pożarniczych.

Dla panów z reguły nie ma znaczenia, czy w działaniach bierze udział kobieta, czy mężczyzna. Podkreślają oni inny aspekt, dużo ważniejszy – dla strażaków liczą się przede wszystkim umiejętności, wiedza teoretyczna i przygotowanie praktyczne. „Najważniejsze, żebym wiedział, kto co potrafi. Nie ma większego znaczenia, jakiej płci jest strażak.” – deklaruje Witold Nocoń, strażak OSP Przyszowice, założyciel Eksperymentalnej Grupy Szybkiego Reagowania. Nabory do służby powinny być organizowane tak, by wyłonić potencjalnie dobrego strażaka, bez względu na płeć. Ważne jest, by każdy znalazł odpowiednie miejsce, by móc w pełni wykorzystywać swój potencjał.

Często ze strony panów spotkać się można z deklaracją większego poczucia odpowiedzialności i konieczności wykazywania większej troski o kobietę, niż mężczyznę w zastępie. Witold Nocoń przyznaje: „Wydaje mi się, że byłbym bardziej ‘opiekuńczy’ w stosunku do kobiety-strażaka”. Większość pań nie popiera takiej postawy.

Przekonanie o słabości kobiet wynika z tradycji, gdzie mężczyzna wykonywał ciężkie prace, a kobieta zajmowała się domem. Czasy się zmieniły, przed paniami otwierają się nowe horyzonty. Kobiety świetnie odnajdują się w ratownictwie medycznym czy chemicznym, które nie wymaga aż takich pokładów siły fizycznej. Dominik Dembski, naczelnik OSP Wieleń i organizator corocznych Spotkań Kobiet Strażaków Ratowników OSP na Ziemi Wieleńskiej „Kobiety w akcji” dodaje: „W straży pożarnej jest miejsce dla kobiet, ale wyłącznie dla tych, które mają świadomość, na co się decydują. Każdy ma przecież szansę się sprawdzić. Każdemu trzeba tę szansę dać.”

Trzeba pamiętać, że są zarówno osoby, które zupełnie nie nadają się do służby, jak i te, które są rewelacyjnymi strażakami, niezależnie od płci. Kobiety służą w straży w wielu krajach i ten system doskonale się sprawdza.

ruda

Panie mają dobry wpływ na swoich kolegów w jednostkach. Według niektórych strażaków kobiety są jak muzyka – łagodzą męskie obyczaje. Jest to bardzo ważna rola przedstawicielek płci pięknej, choć, jak śmieją się strażacy, nie jest wpisana w zakres ich obowiązków. Kobiety są czynnikiem motywującym do jeszcze większego wysiłku i poszerzania swoich kompetencji wśród panów.

Mają też pozytywny wpływ na ich kulturę osobistą – mężczyźni zawsze bardziej się starają w obecności pań, chociażby poprzez zmniejszenie liczby używanych wulgaryzmów. Jednak bywa też tak, że panie są punktem zapalnym, jeśli chodzi o relacje w jednostkach. „Pierwszą drużynę kobiecą, jaką udało się powołać w naszej OSP, po kilku miesiącach trzeba było rozwiązać. Dziewczyny skutecznie skłóciły chłopaków…” – wspomina Dominik Dembski.

Mężczyźni wskazują na jeszcze jeden aspekt pełnienia służby w straży pożarnej przez panie. Mowa tu o kobiecym wdzięku i walorach estetycznych ich obecności.

Księżniczki i rycerze?

Badania przeprowadzone w 1972 roku przez Deborah Best pokazały, że kobieta, niezależnie od kultury i narodowości, postrzegana jest jako miła, wrażliwa czy uległa. Mężczyzna zaś jest sprawny, zaradny i energiczny. Panie mają ogromną potrzebę budowania wspólnoty, panowie nastawieni są na osiągnięcia. Razem zdziałać można naprawdę dużo. Z reguły role płciowe określone w społeczeństwie są stałe i niemalże niezmienne. Występują oczywiście wyjątki.

Należy zwrócić uwagę, że praca strażaka to praca zespołowa. Bywa, że delikatna kobieca ręka w niektórych sytuacjach przydaje się bardziej niż męska siła. Kobiety zwracają uwagę na pewne szczegóły, o których mężczyźni niejednokrotnie nawet by nie pomyśleli. Obie płcie wzajemnie się uzupełniają. Warto wykorzystywać umiejętności poszczególnych członków zastępu, by działać jak najskuteczniej i jak najbardziej efektywnie. A im bardziej zróżnicowany pod względem zasobów zespół, tym większy wachlarz możliwych działań.

Idea równości płci

Równość płci to idea oznaczająca, że wszyscy ludzie mają prawo rozwijać swoje indywidualne zdolności i dokonywać wyborów bez ograniczeń wynikających z przypisanych im ról społecznych, kulturowych czy ukształtowanych przez człowieka stereotypów dotyczących płci. Polityka równości szans w praktyce oznacza umożliwienie wszystkim osobom pełnego i sprawiedliwego uczestnictwa we wszelkich dziedzinach życia.

Zgodnie z zasadą równości szans Komendanci Wojewódzcy PSP mają obowiązek umożliwić przeprowadzenie rekrutacji dla jak największej liczby kobiet i mężczyzn. Ponieważ zdecydowaną większość zatrudnionych w PSP stanowią mężczyźni konieczne jest zwrócenie uwagi na aktywne zachęcanie kobiet do zdobycia cennych na rynku kwalifikacji oraz eliminację stereotypowego postrzegania zawodu strażaka jako wyłącznie „męskiego”.

o autorze

Agnieszka
Pochodzę z rodziny o tradycjach strażackich. Od 2002 roku z zaangażowaniem działam w Ochotniczej Straży Pożarnej poczynając od Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. W 2008 r. wstąpiłam w szeregi Ochotniczej Straży Pożarnej. W 2009 roku zaczęłam pełnić funkcję opiekuna MDP. Z młodzieżą jestem związana do chwili obecnej. Swoją wiedzę i doświadczenia pogłębiam biorąc udział w szkoleniach dla opiekunów MDP z woj. pomorskiego organizowanych przy współpracy z ZOW ZOSP RP w Pruszczu Gdańskim, ponadto uczestniczę w polsko- niemieckich seminariach dla opiekunów MDP. Zdobytą wiedzą i doświadczeniami chętnie dzielę się z innymi opiekunami MDP. W 2012 roku MDP Starogard Gd. pod moim przewodnictwem zdobyła II wyróżnienie w konkursie „Najlepsi z Najlepszych” na Wzorową MDP i jej Opiekuna, w roku 2013 moja MDP zajęła I miejsce w konkursie „Najlepsi z Najlepszych” co dało jej tytuł NAJLEPSZEJ MDP W POLSCE. Mnie przypadł tytuł Najlepszego Opiekuna MDP w Polsce. W 2013 roku zostałam wybrana na 5-cio letnią kadencję jako członek Komisji ds. Młodzieży i Sportu przy ZG ZOSP RP w Warszawie. Natomiast w styczniu 2014 roku zostałam mianowana na V-ce Przewodniczącą tej Komisji.