Nowy wóz bojowy, który w tym roku otrzymają druhowie z OSP Kobyla Góra powinien być powodem do dumy i radością, nie tylko dla samych strażaków, ale przede wszystkim mieszkańców.

Jednostka nie jest gotowa na przekazanie nowego wozu – brakuje boksu garażowego. Warunki na rozbudowę są – niestety wraz z planowaną przebudową strażnicy, zaczęły się problemy właścicielki punktu aptecznego, mieszczącego się od wielu lat właśnie w tym budynku. Spór pomiędzy właścicielką, a ochotnikami trwa już od pół roku.

To jest jedyna jednostka, która jest w Krajowym Systemie. Rada też widzi, że jest potrzeba zainwestowania w tą jednostkę. Ochotnicy muszą mieć możliwości do działania, żeby działać w taki sposób, żeby mogli szybko wyjechać. Faktycznie, przez te kilkadziesiąt lat nic się nie zmieniło. Teraz jest ten moment, gdzie będzie nowy wóz strażacki, gdzie trzeba tych zmian dokonać. – swoje zdanie w sporze wyraził wójt Wiesław Berski.

Pani Elżbieta Lisek, właścicielka punktu aptecznego używała powierzchnię magazynową przez wiele lat, jednak teraz potrzebna jest ponownie strażakom. Swój sprzeciw argumentuje, wątpliwością o słuszności niszczenia nowej, pięknej elewacji. Uważa również, że według włodarzy apteka nie jest już potrzebna. Z tym stwierdzeniem nie zgodził się wójt, który podkreślał, że wielokrotnie odwiedzał właścicielkę i proponował wiele rozwiązań. Odniósł się również do tematu zniszczeń, wyjaśniając, że nieraz trzeba coś zniszczyć i potem to naprawić, żeby to mogło dalej funkcjonować.

Włodarze i strażacy chcą załatwić sprawę polubownie. Mogą podpisać rozwiązanie umowy i punkt apteczny będzie musiał być zlikwidowany. Nikt jednak nie chce takiego rozwiązania sprawy.

Proszę mi wierzyć, że myśmy się starali. Będzie pani pisała pismo o pomieszczenie, które jest na zewnątrz budynku na rok. Dam pani zgodę na rok, żeby Pani mogła to pomieszczenie mieć. Jeżeli będzie taka potrzeba, będzie pani potrzebowała pomieszczenie w piwnicy, też pani udostępnimy, ale nie będziemy już zmieniali projektu – tłumaczył właścicielce punktu aptecznego, wójt Wiesław Berski.

Pani Elżbieta nie ma gdzie wynieść swoich rzeczy, aby zrobić remont. Nie jest to już jednak problem ani wójta, ani rady gminy.

My musimy dostosować coś, co zawsze było remizą, tylko lepszą i nowocześniejszą. Chwała pani za to, że pani tutaj kiedyś tą aptekę utworzyła i faktycznie nie trzeba było jeździć gdzieś tam za lekami, ale też nikt nie zamierza pani tutaj tej działalności uniemożliwiać. – swoje zdanie wypowiedział również radny Paweł Miszkieło.

Właścicielka punktu aptecznego nie znalazła poparcia, ani w radnych, ani w przysłuchujących się osób. Istnienie apteki jest nadal w jej rękach. Ma ona do wyboru podpisanie przygotowanego przez wójta aneksu (w zamian dostanie inne pomieszczenie), bądź otrzymanie wypowiedzenia umowy (nikt tego nie chce).

Ten sprzęt, który jest, bo nie wiem, czy pani była ostatnio w garażach, to jest jest popowieszany na ścianach, na słupkach, gdzieś pod stołami poukładany. W salce, gdzie się spotykają strażacy, stoją motopompy, gdzie śmierdzi paliwem. Tak być też nie może. (…) Ja jeździłem w straży i wiem, jak jest ciężko, jak się wpada do garażu i się obija o samochód, obija się o ścianę i o wiele rzeczy. – powiedział sołtys Piotr Kolasa, który przez wiele lat służył w OSP.

Aby OSP Kobyla Góra pozostała w KSRG i efektywniej dbała o bezpieczeństwo mieszkańców gminy, musi posiadać trzy wozy. Strażakom brakuje także miejsca do szkoleń, szatni oraz powierzchni na trzymanie sprzętu. Na chwilę obecną ochotnicy posiadają średni samochód ratowniczo-gaśniczy GBA 2,5/16 – Mercedes-Benz 1019 AF z 1981 roku oraz lekki samochód specjalny ratownictwa technicznego SLRt – Ford Transit 350M.

To właśnie w tym miejscu miałby powstać nowy boks garażowy.

To właśnie w tym miejscu miałby powstać nowy boks garażowy.

Tekst napisany na podstawie materiału z Kobylagora.info

o autorze

Redakcja