W dzisiejszym wydaniu magazynu reporterów telewizji Polsat – „Interwencja” został wyświetlony materiał o strażakach – podpalaczach z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kamieniu Wielkim, małej wioski pod Gorzowem Wielkopolskim. Sygnały o tym fakcie dotarły do naszej redakcji już kilka minut po zakończeniu emisji programu. Postanowiliśmy przyjrzeć się tej sprawie bliżej.&

Według reporterów programu Interwencja ochotnicy z Kamienia Wielkiego podpalali od dwóch lat. Strażacy wzniecali pożary sami, bądź zlecali to małoletnim. Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim głównym inicjatorem tego przestępczego procederu był były komendant jednostki.

Zarzuty postawionio czterem strażakom. Za podpalenia grozi im odpowiedzialność karna. Tylko jednemu z mieszkańców wsi aż cztery rano podpalano stogi siana. Straty oszacowano na około 40 tysięcy złotych. Wszyscy podpalacze byli aktywnymi strażakami biorącymi udział w każdej z akcji gaśniczych.

Reporterzy Interwencji rozmawiali także z dziennikarzem oddziału Gazety Wyborczej w Gorzowie Wielkopolskim, Kamilem Siałkowskim. Całą sytuację skomentował on w sposób następujący – Dostawali 10 złotych za godzinę. Zależało im, żeby w Kamieniu Wielkim była remiza, aby mogli funkcjonować.


Latem tego roku ochotnicy świadomie spowodowali także ogromny pożar lasu, który wymknął się spod ich kontroli. W wielogodziennej akcji gaśniczej udział brała duża ilość zastępów, zarówno z OSP jak i PSP, a także samolot gaśniczy.

Jak donoszą dziennikarze badający sprawę – Remiza oraz sprzęt Ochotniczej Straży Pożarnej stoją obecnie bezużyteczne. Decyzją Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej z Gorzowa Wielkopolskiego jednostka z Kamienia Wielkiego została wyłączona ze struktur ratowniczo-gaśniczych i od września nie bierze udziału w akcjach. Zawodowi strażacy, którzy szkolili swoich kolegów ochotników są oburzeni ich postępowaniem.

Jako reporterzy branżowego serwisu pożarniczego, którzy weszli w posiadanie informacji, które przedstawiamy Państwu powyżej, nie możemy pozostać wobec tej sprawy obojętni. Mocno potępiamy zachowania pojedyńczych strażaków, którzy plamiąc wizerunek ochotników działali na szkodę społeczności strażackiej w całej kraju. Mamy jednak nadzieję, iż w Kamieniu Wielkim ciągle są strażacy dla których funkcjonowanie ich miejscowej straży jest rzeczą istotną i ważną. Postaramy się zawalczyć o przetrwanie jednostki, której działalność została poważnie zachwiana przez nieodpowiedzialność kilku ludzi, także tych zarządzających jednostką.

W najbliższych dniach reporterzy Polskiego Serwisu Pożarniczego zbiorą dla Państwa więcej informacji. Postaramy się nawiązać kontakt z przedstawicielami jednostki w Kamieniu Wielkim, reprezentantami gminy w której funkcjonuje wyżej opisana OSP, a także funkcjonariuszami Państwowej Straży Pożarnej i dziennikarzami zajmującymi się tą sprawą. Postaramy się także poznać opinię mieszkańców miejscowości. Oczekujcie kolejnego materiału w tej bulwersującej sprawie.

&* – Zdjęcie użyte w miniaturce autorstwa Jakuba Pikulika, dziennikarza Gazety Lubuskiej.

o autorze

Redakcja