Jest parę minut po godzinie 2 dnia 13 września 2009 roku. Do stanowiska kierowania KP PSP w Nowym Tomyślu dociera zgłoszenie o pożarze stogu w Dakowach Mokrych. Dyspozytor natychmiast do pożaru wysyła dwa zastępy z OSP Opalenica na samochodach GBA 2,5/16 oraz GCBA 6/32 i jeden samochód z KP PSP w Nowym Tomyślu GCBA 5/33.

Jako pierwsi na miejscu akcji jest zastęp z OSP Opalenica. W płomieniach jest już cały stóg. Na miejscu akcji jest również miejscowa OSP na samochodzie GLM oraz jednostka z Uścięcic GLM. Również przy pożarze są wystraszeni mieszkańcy wsi Dakowy Mokre. Coraz głośniej mówią o podpalaczu. Na miejsce dociera również Policja. Zostają przesłuchani świadkowie. Spaleniu uległo 100 balotów słomy po pszenicy i pszenżycie. Straty oszacowano zostały na ok. 2 tysiące zł. Działania jednostek trwały prawie 5,5 godziny. Dalsze postępowanie w sprawie podpaleń prowadzi policja. To już 4 podpalenie. Pożary wybuchają, co trzy dni.

o autorze

Redakcja