W sobotnie popołudnie, o godzinie 17:18 do stanowiska kierowania wpłynęło zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego w miejscowości Kolonia Pliszczyn (woj. lubelskie). Strażaków zaalarmował jeden z mieszkańców domu. Ogień pojawił się na poddaszu i przez długi czas był utajony.

W momencie wybuchu ognia w środku mieszkania znajdowali się domownicy – małżeństwo oraz ich nastoletnia córka. Do akcji gaśniczej zadysponowano pięć zastępów staży pożarnej. Po pewnym czasie na miejsce pożaru dojechały kolejne trzy zastępy.

Ogień pojawił się w stropie, gdzie była zamontowana instalacja ogrzewania kominkowego. Mogła zawinić nieszczelność materiałów czy błędy w konstrukcji” – powiedział rzecznik KM PSP Lublin, mł. bryg. Michał Badach.

Strażacy podali prądy wody w natarciu oraz z podnośnika. Ratownicy musieli przystąpić do rozbiórki poszycia dachu, by dotrzeć i sprawdzić wszystkie miejsca, które mogły kryć jeszcze zarzewia ognia. Spore utrudnienie w zaopatrzenie wodne spowodował silny mróz, który właściwie doprowadził do tego, że wszelkie pobliskie hydranty były zamarznięte.

Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. Akcja zakończyła się o 20:30. Spaleniu uległa część więźby dachowej i poddasza. Dokładna przyczyna pożaru nie jest na chwilę obecną znana. Najprawdopodobniej ogień pojawił się z powodu nieszczelnego przewodu odprowadzającego spaliny z kominka. Ze wstępnego oszacowania strat, szkody wynoszą około 150-200 tysięcy złotych.

Foto: lublin112

o autorze

Redakcja