We wtorkowy poranek, 29 września 2009 roku, tak jak zawsze w kościańskim liceum trwały lekcje. Tuż po godzinie 9.00 rozległ się dzwonek alarmowy. Na drugim piętrze, w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej wybuchł pożar. Młodzież wraz z nauczycielami udała się na boisko. Po sprawdzeniu obecności okazało się, że brakuje pięciu uczniów. Rozpoczęła się dramatyczna walka o ich życie. &

[galeria=14,prawa]Tuż po godz. 9.00 do Powiatowego Stanowiska Kierowania wpłynęło zgłoszenie o pożarze w jednej z sal na drugim piętrze w Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Kościuszki w Kościanie. Dyżurny operacyjny powiatu natychmiast zadysponował do zdarzenia zastępy gaśnicze PSP i OSP Kościan oraz podnośnik hydrauliczny. W momencie przybycia na miejsce zdarzenia pierwszych jednostek PSP ewakuacja uczniów dobiegała końca. W tym samym czasie woźny szkolny, który próbował gasić pożar gaśnicą proszkową, poinformował strażaków, że pożar objął całą klasę, co utrudniło mu walkę z ogniem.

Podczas wstępnego rozpoznania usłyszano głosy wołające o pomoc, które dobiegały z okien sali lekcyjnej na drugim piętrze. Dowódca natychmiast wydał polecenie, aby podjąć ewakuację z kosza poprzez okno. W tym samym czasie, na klatkę schodową udały się roty strażaków wraz z agregatem oddymiającym.

Rota udająca się na drugie piętro, po drodze napotkała dwóch uczniów leżących na klatce schodowej. Ratownicy natychmiast ewakuowali uczniów na zewnątrz, po czym udali się na drugie piętro w celu ugaszenia pożaru.

W tym czasie trwała ewakuacja uczniów przy pomocy podnośnika z sali chemicznej, w której wybuchł pożar. Jeden z uczniów stracił przytomność i został ewakuowany przy pomocy noszy przymocowanych do kosza podnośnika. &

Na szczęście był to tylko scenariusz ćwiczeń jednostek PSP i OSP miasta Kościan. Celem ćwiczeń było sprawdzenie działań ewakuacji młodzieży kościańskiego liceum oraz współpraca strażaków Państwowej Straży Pożarnej z ochotnikami. Wszystkie zamierzenia taktyczne ćwiczeń zostały zrealizowane. &

Dzięki takim ćwiczeniom ratownicy sprawdzają się podczas różnych zdarzeń, które mogą mieć miejsce i wiedzą, jak potem prowadzić tam działania ratowniczo – gaśnicze.

Oby było więcej takich ćwiczeń, a mniej prawdziwych działań. &

Tekst i zdjęcia – Mateusz Szymczak

o autorze

Redakcja