W Sądzie Okręgowym w Koszalinie, w wydziale ubezpieczeń rozpoczęła się sprawa odwoławcza Jana Dzika z OSP Rymania. Strażak domaga się takiego samego traktowania strażaków-ochotników i zawodowców. Być może jest to początek zmian, które dotyczyć będą Ochotniczych Straży Pożarnych w całej Polsce.

Do Sądu przybyli również strażacy-ochotnicy z OSP Rymania, OSP Robunia oraz z OSP Ustronia Morskiego. Przyjechali, bo sprawa ta dotyczy każdego z nich. Jan Dzik z OSP Rymania rok temu podczas pełnienia obowiązków na jednej z akcji ratowniczo-gaśniczej uległ wypadkowi.

Druh Jan Dzik reprezentowany&przez Kancelarię Marzec&Przytuła ze Szczecina tak opisuje zainstniałą sytuację na łamach miastokolobrzeg.pl.

„Pan Jan Dzik, komendant Ochotniczej Straży Pożarnej w Ustroniu Morskim, a jednocześnie przedsiębiorca, w dniu 21 stycznia 2013 r., w trakcie akcji ratowniczo-gaśniczej, uległ wypadkowi, w którego następstwie doszło u niego do złamania prawej ręki i uszkodzenia prawego biodra, skutkujących jego niezdolnością do pracy począwszy od dnia 21 stycznia 2013 r. Do chwili obecnej nie odzyskał on wcześniejszej sprawności fizycznej i nadal porusza się o kulach.

Po zdarzeniu z dnia 21 stycznia 2013 r., Pan Jan Dzik wystąpił o zasiłek chorobowy. ZUS przyznał go, w ramach ubezpieczenia z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej, w wymiarze 80% podstawy wymiaru, stwierdzając, iż nie należy się mu zasiłek w pełnej wysokości, czyli taki, jaki by uzyskał, gdyby zdarzenie z dnia 21 stycznia 2013 r. uznać za wypadek przy pracy, albowiem zdarzenie to pozostawało bez związku z prowadzoną działalnością, natomiast jako strażak-ochotnik nie posiadał ubezpieczenia wypadkowego. ZUS zakwalifikował wypadek Pana Jana Dzika jako wypadek w szczególnych okolicznościach, ustawa jednak w takiej sytuacji nie przewiduje uprawnienia do zasiłku chorobowego.

Pan Jan Dzik nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem i wniósł odwołanie. Sąd I instancji wskazał, iż właściwą podstawą do odmowy ubezpieczonemu zasiłku w pełnej wysokości jest art. 26 ust. 1 ustawy o ochronie przeciwpożarowej, ten bowiem przepis reguluje uprawnienia strażaków-ochotników w razie wypadku w związku z udziałem w akcji ratowniczej lub ćwiczeniach, nie przewiduje on jednakże uprawnienia do zasiłku chorobowego. Sąd I instancji dostrzegł problem w braku odpowiedniego zabezpieczenia strażaków-ochotników w razie doznania przez nich uszczerbku na zdrowiu w trakcie działań ratowniczych, stwierdził jednak, iż jego rozwiązanie wymaga zmiany przepisów ustawy.

Pan Jan Dzik wyrok ten zaskarżył, wskazując na niezgodność z Konstytucją RP przepisu art. 26 ust. 1 ustawy o ochronie przeciwpożarowej, w zakresie, w jakim pomija on uprawnienie strażaków-ochotników do zasiłku chorobowego. Podniósł on, iż obecne uregulowanie prawne dyskryminuje strażaków-ochotników i w ten sposób narusza zasadę równości wobec prawa. Ochotnicza Straż Pożarna stanowi jednostkę ochrony przeciwpożarowej prowadzącą działania ratownicze wespół z jednostkami organizacyjnymi Państwowej Straży Pożarnej (dalej: PSP), Wojskowej Straży Pożarnej, jak również zakładowymi i zawodowymi strażami pożarnymi. Ochotnicze straże pożarne wchodzą w skład Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, w ramach którego zasadniczo podlegają jednostkom organizacyjnym Państwowej Straży Pożarnej. Specyfika prowadzonych przez&OSP działań ratowniczych zasadniczo nie różni się od specyfiki działań PSP. W większości przypadków, obie te formacje prowadzą działania wspólnie, pod kierownictwem organów PSP. W razie doznania uszczerbku na zdrowiu w związku z udziałem w działaniach ratowniczych lub w ćwiczeniach i wynikłej stąd niezdolności do służby lub pracy, strażak PSP lub też strażak zawodowy zakładowych lub gminnych zawodowych straży pożarnych, uzyskuje bądź to uposażenie w pełnej wysokości, bądź zasiłek chorobowy w wysokości 100 % podstawy wymiaru (w przypadku strażaków zawodowych innych formacji zatrudnionych na podstawie umowy o pracę). W przypadku członka OSP, w identycznej sytuacji, przysługuje mu prawo jedynie do jednorazowego odszkodowania w razie doznania stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu oraz renty z całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy. Powyższe oznacza, iż w razie doznania uszczerbku na zdrowiu w związku z prowadzonymi działaniami ratowniczymi lub ćwiczeniami, skutkującego niezdolnością do pracy, członek OSP nie uzyska żadnego zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego (chyba że uprawnienie do takowego posiada z innego tytułu ubezpieczenia), podczas gdy strażak PSP zachowa uprawnienie do wynagrodzenia w pełnej wysokości za cały okres niezdolności do służby z powodu choroby.

Na rozprawie w dniu 17 grudnia 2013 r., Sąd Okręgowy w Koszalinie przychylił się do wniosku Pana Jana Dzika i postanowił, że zwróci się do Trybunału Konstytucyjnego, aby ten zbadał zgodność z Konstytucją RP obecnej regulacji uprawnień strażaków-ochotników. Sąd do jego sprawy powróci po uzyskaniu odpowiedzi TK. Stwierdzenie natomiast przez TK niezgodności obecnej regulacji z Konstytucją RP wymusi wprowadzenie zmian w prawie, celem odpowiedniego dostosowania przepisów ustawy i zaniechania dalszej dyskryminacji”.

Sąd pierwszej instancji przyznał, że ochotnicy nie są równo traktowani, ale przepisy ustawy o pożarnictwie związały mu ręce. Stąd nasz wniosek o to, by sąd drugiej instancji wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z zapytaniem prawnym, czy takie nierówne traktowanie strażaków jest zgodne z konstytucją – mówi mecenas Przemysław Przytuła, reprezentujący Jana Dzika. I taki wniosek do TK zostanie do wysłany. – dodaje.

Miejmy nadzieję, że sprawa zakończy się z pozytywnym skutkiem zarówno dla druha Jana Dzika, jak również i dla nas samych. Podczas akcji ratowniczo – gaśniczych strażacy – ochotnicy tak samo narażeni są na niebezpieczeństwa jak ich koledzy, którzy parają się ratownictwem, pożarnictwem zawodowo.

&

o autorze

Redakcja