Ostatnie dni maja spowodowały, że strażacy wzywani byli prawie 900 razy do usuwania skutków intensywnych opadów deszczu, gradobicia i silnego wiatru. Nasz serwis ustalił w rozmowie z mł. bryg. Katarzyną Boguszewską, KG PSP, iż najwięcej interwencji odnotowano w województwach: wielkopolskim – 220, łódzkim – 194, małopolskim – 147, świętokrzyskim – 72.

– Głównie działania strażaków polegały na usuwaniu powalonych drzew ze szlaków komunikacyjnych, udrażnianiu przepustów, wypompowywaniu wody z zalanych piwnic oraz zabezpieczeniu uszkodzonych dachów na budynkach mieszkalnych i gospodarczych. – relacjonuje Boguszewska.

Dziennikarze „Remizy” dotarli także do danych statystycznych z podziałem na województwa. I tak:

Woj. małopolskim: Uszkodzone zostały 73 dachy na budynkach mieszkalnych i gospodarczych (najwięcej w pow. proszowickim – 39 i bocheńskim – 21). Do powiatu bocheńskiego zadysponowano 40 plandek ze Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie w celu zabezpieczania uszkodzonych dachów. W usuwaniu zdarzeń na terenie województwa udział brało ogółem 136 zastępów (698 ratowników), w tym z JRG – 34 zastępy (128 ratowników)&i OSP – 102 zastępy (570 ratowników).

Woj. świętokrzyskim: W stolicy województwa w Kielcach, na osiedlu Dąbrowa, w wyniku demontażu wału przeciwpowodziowego na rzece Silnica (prawdopodobnie prowadzone były prace związane z układaniem instalacji gazowej) zalanych zostało 30 posesji, w tym 7 budynków. W usuwaniu zdarzeń na terenie województwa udział brało ogółem 112 zastępów (588 ratowników), w tym z JRG – 29/107 i OSP – 83/481.

Jak na razie nie ma szczegółowych informacji z woj. wielkopolskiego i łódzkiego, gdzie działania ratownicze nadal trwają.

o autorze

Redakcja