Samodzielna próba naprawienia ciężkiego wozu służącego do przewozu śmieci zakończyła się tragedią. 34-letni mężczyzna próbujący zreperować uszkodzony pojazd uniósł go na lewarku, następnie wszedł pod auto. Sprzęt zawiódł. Kilkunastotonowy kolos przygniótł mechanika.

Dzisiaj, w godzinach południowych kierowca śmieciarki pilskiego Altvatera zauważył, że w jego pojeździe zepsuło się koło. Według świadków będących na miejscu zdarzenia, kierowca jechał spory kawałek niesprawną ciężarówką szukając miejsca, gdzie może się zatrzymać. Śmieciarkę zatrzymał w zatoce głównej, międzymiastowej ulicy. Po zatrzymaniu wezwał mechaników, którzy mieli naprawić pojazd. Po ich przyjeździe zamontowali lewarek, a pod śmieciarkę wszedł jeden z nich. Nieszczęśliwy los zadecydował, że mężczyzna nie zdążył ani drgnąć po tym jak lewarek utrzymujący dotąd pojazd nie wytrzymał obciążenia i pękł. Ciężarówka Altvatera przygniotła mężczyznę, który później na skutek obniesionych ran zmarł na miejscu zdarzenia. Na teren akcji przybyły dwa techniczne wozy strażackie, kilka radiowozów policji wraz z technikami, aby dokładnie zbadać skutki wypadku. Dodajmy, że całe zdarzenie miało miejsce w czasie pracy mężczyzny.

Wojciech Zeszot&

o autorze

Redakcja