Mówi się, że pewne rzeczy trzeba przeżyć żeby je zrozumieć, tak było ze mną. Śmierć brata, w trakcie ćwiczeń podczas służby, spowodowała, że dostrzegłam potrzeby zmian w Ustawie na temat pochówku strażaków.

Gdy w sierpniu 2019 roku pisałam do Was drodzy strażacy sytuacja na temat proponowanych zmian przeze mnie w Ustawie wyglądała dramatycznie i nikt zarówno ówczesne kierownictwo Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej na czele z  Panem Komendantem Suskim ani Pan minister Zieliński nie widzieli potrzeb zmian.

Kto Cię pochowa strażaku?

Cytując „wypadki w czasie wykonywania obowiązków służbowych, w tym również zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym, nie tylko podczas ćwiczeń, ale również w trakcie, np.: konserwacji sprzętu, prac porządkowych, czy też poruszania się po terenie strażnicy zdarzają się, ale w zdecydowanej większości wynikają z nieprzestrzegania przepisów regulujących bezpieczeństwo i higienę pracy”.

Od początku w walce o zmiany wspierała mnie Pani Poseł Iwona Arent, w dniu dzisiejszym otrzymałam od niej odpowiedź podpisaną przez sekretarza stanu Pana Macieja Wąsika, co prawda dostawałam już potwierdzenia z Komendy Głównej PSP oraz Rzecznika Praw Obywatelskich potwierdzające akceptację mojej propozycji zmian w Ustawie, ale ta otrzymana z MSWiA jest zwieńczeniem wysiłków wielu osób, które oprócz mnie widziały potrzeby zmian.

W odpowiedzi czytamy uprzejmie informuję, że wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym, w ramach prac nad projektem ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, Komenda Główna PSP wystąpiła z propozycją zmiany art. 103 ust. 2 ustawy z dnia 4 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej w zakresie kosztów pogrzebu strażaka. Zgodnie z proponowaną regulacją Komendant Główny PSP będzie mógł wyrazić zgodę na pokrycie kosztów pogrzebu strażaka zmarłego na skutek wypadku w czasie pełnienia służby lub choroby pozostającej w związku ze służbą. Środki na ten cel będą pochodziły z budżetu właściwej jednostki organizacyjnej PSP”. Co oznacza, że dla obecnej władzy, wobec śmierci jesteście równi, niezależnie od tego czy poniesiecie ją w akcji ratowniczej czy w związku chorobą lub w trakcie wykonywania obowiązków pozostających w związku ze służbą.

Mam nadzieję, że ta regulacja nigdy nie będzie Wam potrzebna oraz, że nie będzie musiała dosięgnąć nikogo z Was. Ale jedno wiem na pewno, w obecnej sytuacji stwierdzania tak dużej liczby nowotworów, to słuszna droga zmian w Ustawie.

,,Nie idź tam, dokąd prowadzi ścieżka, lecz tam, gdzie jej nie ma i pozostaw swój ślad, dziękuję wszystkim, którzy zechcieli pozostawić go wspólnie ze mną.

Autorka: Justyna Roczeń 

 

o autorze

Redakcja/Łukasz
Kontakt: lukasz@remiza.pl