W środę tuż po godzinie 16 strażacy z JRG Krosno zostali zadysponowani do pożaru w jednej z kamienic przy płycie krośnieńskiego rynku

Na miejsce wezwano straż pożarną, która pojawiła się po kilku minutach od zawiadomienia. Wjechali ulicą Sienkiewicza, bo to najbliższa droga do kamienicy przy rogu tejże ulicy z płytą rynku. W pierwszej kolejności ustawiły się ciężkie wozy gaśnicze, na końcu drabina mechaniczna. Pierwszy wóz dojechał do betonowych kul, które zagradzają wjazd na płytę rynku wszystkim samochodom.

Na ulicy Sienkiewicza rozstawiono drabinę mechaniczną, jednak po całkowitym jej rozłożeniu i oglądnięciu dachu nie można było jednoznacznie stwierdzić w którym miejscu się pali, było bardzo duże zadymienie. Dowódca działań st. kpt. Janusz Litwin, aby szybko stwierdzić pozycję pożaru nakazał przejazd pojazdów na płytę rynku, tak by drabinę można było ustawić właśnie na niej. Niestety kule uniemożliwiły szybki przejazd ciężkim wozom pożarniczym i drabina musiała wycofać i przejechać przez ulicę Piłsudskiego, co spowodowało dość duże opóźnienia w akcji gaśniczej.

Po rozstawieniu drabiny na płycie rynku stwierdzono,  że dym wydobywa się z komina i doszło do zapalenia się sadzy.

Betonowe kule pojawiły się w zeszłym roku w miejscach wlotowych na płytę rynku od strony ulicy Sienkiewicza i ulicy Piłsudskiego. Miały zostać zastąpione przez elektryczne słupki, jednak do tej pory miejscy urzędnicy nie wprowadzili tego rozwiązania.

Foto. KROSNO112.PL

o autorze

Redakcja/Łukasz