Po serii podpaleń w okolicach miejscowości Lachowice w powiecie suskim mieszkańcy postanowili chronić zabytkowy kościół z XVIII wieku.

Na celowniku podpalacza znalazły się drewniane budynki, ostatni pożar wybuchł 5 czerwca przed północą. Wtedy spłonął drewniany dom i tylko dzięki szybkiej interwencji strażaków ogień nie przeniósł się na pobliskie budynki.

Od tego czasu mieszkańcy i miejscowy proboszcz zdecydowali, że przy drewnianym kościółku stojącym w ich miejscowości od 21 do 5 rano będą czuwać na początku strażacy z miejscowej jednostki OSP, a w kolejnych dniach chętni mieszkańcy.

Tylko stała obecność w godzinach nocnych osób pełniących wartę, obserwujących teren kościoła, zadziała odstraszająco. Wtedy będziemy wszyscy mogli powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, aby nie doszło do najgorszego – do podpalenia naszego parafialnego kościoła – napisał Grzegorz Krawczyk, Sołtys Lachowic.

Przypomniał on, że podobne warty funkcjonują obecnie przy innych drewnianych zabytkowych kościołach, m.in. w pobliskich Gilowicach warty nocne funkcjonują już od 15 lat.

W przypadku Lachowic jest to rozwiązanie tymczasowe, chociaż warty przy kościele były tradycją w  i chroniły go w trudnych czasach, np. podczas II Wojny Światowej.

o autorze

Redakcja/Łukasz