Dziś o godzinie 3:40 nad ranem do dyspozytora Powiatowego Stanowiska Kierowania PSP w Lęborku (woj. pomorskie) wpłynęło zgłoszenie o unoszącym się na wodzie ciele człowieka, które nie daje oznak życia w kanale portowym w Łebie.

Ciało zauważyła osoba spacerująca w okolicach mostu przy ulicy Kościuszki w Łebie. Do akcji natychmiast zadysponowano zastęp z JRG Lębork oraz OSP Łeba. Strażacy ubrani w suche kombinezony do pracy w wodzie wydobyli ciało mężczyzny na brzeg.

Przez dwa dni strażacy z Lęborka i Łeby wraz z ekipą płetwonurków z Ustki poszukiwali zaginionego 20-letniego mieszkańca Poznania, który dnia 30 czerwca, będąc pod wpływem alkoholu odłączył się od grupy swoich znajomych i poszedł w nieznanym kierunku. Od tego momentu nie nawiązał kontaktu z rodziną oraz ze znajomymi.

Od razu rozpoczęto poszukiwania. W akcję zaangażowani byli policjanci i strażacy. W czwartek kanał portowy w Łebie przeszukiwała ekipa płetwonurków z Ustki – poinformował Bogdan Madej, rzecznik prasowy lęborskiej straży pożarnej. – Bez skutku, widoczność był bardzo słaba. W piątek ciało mężczyzny wypłynęło na powierzchnię wody, strażacy znaleźli je w miejscu, gdzie chłopak miał być widziany po raz ostatni. – dodaje.

Zwłoki mężczyzny, który na ciele miał ślady pobicia. zostały wyciągnięte i zabezpieczone do badań. Policja nie potwierdza, czy jest to poszukiwany mężczyzna, ponieważ rodzina poszukiwanego nie dokonała jeszcze identyfikacji zwłok. Przyczyny zgonu nie są jeszcze znane, ustali je prokurator oraz technicy kryminalistyki.

To pierwsze utonięcie w tym sezonie w powiecie lęborskim.

Foto: LeborkNews

o autorze

Redakcja